Wiosenne rywalizacje czyli koncerty wśród kwiatów
Kwietniowy Poranek Muzyczny Jedynki, oprócz szczególnej, wiosennej aury, przyniesie nam prawdziwie koncertową atmosferę. Na pierwszy rzut oka nie ma w tym nic niezwykłego – w końcu każde nasze niedzielne spotkanie jest jakimś koncertem. Jednak tak się jeszcze nie zdarzyło, aby w ramach koncertu móc wysłuchać fragmentów różnych... koncertów. Musicie pamiętać, że oprócz potocznego znaczenie tego słowa (czyli koncert jako występ sceniczny, publiczna prezentacja jakiegoś utworu) istnieje jeszcze jedno – koncert jako forma muzyczna. I właśnie to drugie znaczenie postaram się Wam teraz przybliżyć.
„Concertare” [czyt. konczertare] znaczy „współzawodniczyć” – od tego włoskiego słówka powstał termin „koncert”, który pojawił się pod koniec XVI wieku na oznaczenie utworów o różnych formach, ale pisanych z zastosowaniem techniki koncertującej, czyli takiej, która przewidywała współzawodnictwo pomiędzy samodzielną partią instrumentu solowego a orkiestrą. Na przełomie XVI i XVII wieku słowo „koncert” odnosiło się do utworów wokalnych z towarzyszeniem instrumentów. Takie koncerty komponowali: Andrea i Giovanni Gabrieli, Adriano Banchieri, Lodovico Viadana, Heinrich Schütz. Nawet słynny Johann Sebastian Bach nazywał niektóre swoje kantaty „koncertami”. Forma koncertu wokalnego rozpowszechniła się także w Polsce w XVII i XVIII wieku, o czym świadczy twórczość Marcina Mielczewskiego, Stanisława Sylwestra Szarzyńskiego, Jacka Różyckiego i innych. Koncert instrumentalny w początkach swego rozwoju (1620-70) nie różnił się specjalnie od innych form muzycznych epoki baroku – canzony i sonaty.
Nazwy te były często stosowane zamiennie lub nawet jednocześnie. Istniały dwa rodzaje koncertów: concertodachiesa (koncert kościelny) i concertodacamera (koncert kameralny), które uprawiali liczni kompozytorzy. Po 1650 roku coraz większe znaczenie zaczęły zyskiwać grupy instrumentów solowych. W rezultacie powstała forma concertogrosso, w którym grupę instrumentów solowych, zwaną „concertino” przeciwstawiano zespołowi instrumentów na wzór orkiestry, nazywanemu „ripieni” lub „concerto” Podział ten zawdzięczamy Arcangelo Corellemu, który uważany jest za twórcę concerto grosso. Innymi włoskimi twórcami takich koncertów byli m. in. Alessandro Stradella i Giuseppe Torelli. Miały one czteroczęściowy układ: wolna-szybka-wolna-szybka. Nowy okres w rozwoju concerto grosso zapoczątkował Antonio Vivaldi poprzez ograniczenie liczby części do trzech (szybka-wolna-szybka czyli allegro-adagio-allegro). Ponadto u Vivaldiego każdy instrument concertina był traktowany solistycznie, w przeciwieństwie do jego poprzedników, którzy traktowali wszystkie instrumenty tej grupy jako jedną całość. W Niemczech mistrzami concerto grosso okazali się: Jerzy Fryderyk Händel i Johann Sebastian Bach.
Eksponowanie wirtuozerii w partiach concertina spowodowało przewagę partii solowych, a w końcu doprowadziło do wyparcia concerto grosso przez koncert solowy. W 1677 G. M. Bononcini zapoczątkował solowy koncert skrzypcowy. Za nim poszli inni twórcy, rozwijając wirtuozowską fakturę skrzypiec, z Vivaldim na czele. W krótkim czasie zaczęły powstawać koncerty na inne instrumenty: klawesyn, organy i flet. W kolejnej epoce – klasycyzmie – dominowały koncerty fortepianowe Wolfganga Amadeusza Mozarta i Ludviga van Beethovena. Przed zakończeniem ich pierwszej części umieszczana była zwykle brawurowa kadencja, by solista mógł popisać się swą wirtuozerią. U Beethovena znacznie wzrosło znaczenie orkiestry, która stała się równorzędna z partią solisty. Kompozytorami koncertów epoki romantyzmu byli m.in.: Felix Mendelssohn, Robert Schumann, Johannes Brahms, Ferenc Liszt, Piotr Czajkowski, Antonin Dworzak, Edward Grieg, Jean Sibeluis. Rozwój wirtuozostwa przyczynił się do powstania tzw. „koncertu brillant”, bardzo popisowego i błyskotliwego, naszpikowanego trudnymi figurami pianistycznymi (Johann Nepomuk Hummel, Karol Maria Weber, Fryderyk Chopin).
W XX wieku, oprócz koncertów na instrumenty solowe (Sergiusz Rachmaninow, Maurycy Ravel, Sergiusz Prokofiew, Béla Bartók, Paul Hindemith, Igor Strawiński, Karol Szymanowski), rozwijał się koncert na orkiestrę, nawiązujący czasem do tradycji baroku (Paul Hindemith, Witold Lutosławski, Ernest Krenek). Spośród twórców, których utwory usłyszymy, chciałbym Wam bliżej przedstawić dwóch kompozytorów.
Antonio Vivaldi (1678-1741) to włoski wirtuoz skrzypiec i kompozytor, zwany „Il Prete Rosso”, co po włosku znaczy „Rudy Ksiądz", ponieważ w 1703 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Był jednym z najwybitniejszych kompozytorów epoki baroku. Jego dorobek obejmuje niemal wszystkie formy uprawiane w tym okresie. Indywidualny styl Vivaldiego przejawia się najpełniej w jego dziełach instrumentalnych, zwłaszcza w koncertach na instrumenty smyczkowe. Generalnie przyjmuje się, że skomponował około 500 koncertów instrumentalnych (liczba ta trudna jest do ustalenia, bo przypisywano mu cudze utwory, a i nie ma gwarancji, że odnaleziono i zidentyfikowano wszystkie jego autorstwa). Są to: ok. 350 koncertów na jeden instrument solowy oraz smyczki; najczęściej, bo ponad 230 razy, na solowe skrzypce, a ponadto na takie instrumenty jak: fagot, wiolonczela, obój, flet, flautino, flet prosty, viola d’amore, mandolina; ok. 40 koncertów na dwa instrumenty solowe (najczęściej takie same, np. dwie trąbki, gitary lub mandoliny); ponad 30 koncertów z trzema lub więcej instrumentami solowymi, w tym z instrumentami tak rzadkimi w roli solowej, jak kotły; ok. 60 koncertów bez instrumentu solowego, przypominających sinfonię, lecz nazwanych „koncert”. Ponadto jego dorobek uzupełniają: 63 symfonie i koncerty orkiestrowe, 97 sonat, ok. 50 oper, kantaty świeckie, arie, muzyka kościelna (psalmy, magnifikaty, części mszalne, motety, hymny, sekwencje).
Johann Nepomuk Hummel (1778-1837) to austriacki kompozytor i pianista pochodzenia węgierskiego. Był głównym przedstawicielem stylu brillant; wydatnie rozwinął fakturę fortepianową, wzbogacając ją o nowe wirtuozowskie figury pianistyczne. Wywarł wielki wpływ na rozwój pianistyki w I poł. XIX wieku, kształcąc wybitnych pianistów. Wpływy Hummla widoczne są we wczesnych kompozycjach Chopina. W jego twórczości na pierwszy plan wysuwa się muzyka fortepianowa (wariacje, ronda, polonezy, zbiory preludiów, etiudy, sonaty, koncerty) i muzyka kameralna z udziałem fortepianu (tria, kwartety, kwintety, septety), a ponadto: oktet dęty, sonata wiolonczelowa, koncert i sonata na mandolinę, koncert na trąbkę Es-dur. Marginesowe znaczenie mają opery, balety i utwory wokalne Hummla.
W ramach najbliższego Poranka Muzycznego usłyszymy: II i III cz. Koncertu g-moll na dwie wiolonczele i orkiestrę oraz II cz. Koncertu G-dur na dwie gitary i orkiestrę A. Vivaldiego, Rondo koncertowe D-dur na fortepian i orkiestrę KV 382 W. A. Mozarta, a także I cz. Koncertu Es-dur na trąbkę i orkiestrę J. N. Hummla. Dopełnieniem popisów instrumentalnych będą: aria Rusałki z opery „Rusałka” A. Dworzaka oraz cavatina z opery „ Linda di Chamounix” Gaetano Donizettiego. Wykonawcy to tegoroczni dyplomanci z Zespołu Szkół Muzycznych im. F. Chopina przy ulicy Bednarskiej w Warszawie: Mirosława Florczak i Aleksandra Orłowska – soprany, Kamila Hilla i Joanna Procyszyn – wiolonczele, Mikołaj Daszkowski i Jan Strojewski – gitary, Katarzyna Guszta – fortepian oraz Kaya Meller – trąbka. Partię organów i basso continuo wykona Piotr Grinholc, a wszystkim towarzyszyć będzie Orkiestra ZPSM im. F. Chopina pod batutą Sławka A. Wróblewskiego.
Opracował Michał Zawadzki.
