Minęło właśnie pół roku od pierwszego jeszcze wiosennego Poranka Muzycznego Programu 1. Potem były Poranki na lato, a teraz już przywitana została jesień. Do niedzielnych spotkań o godzinie 11.00 przyzwyczaiła się tak duża grupa słuchaczy, że wkrótce będzie można urzeczywistnić pomysł założenia Klubu Małego Melomana.
Na ostatnim wrześniowym Poranku przywitały publiczność dźwięki dobiegające z dwóch fortepianów, bo w Studiu im. Witolda Lutosławskiego gościła dwójka pianistów: Emilia Sitarz i Bartłomiej Wąsik.
Młodzi artyści od kilku lat grają dzieła klasyczne i współczesne napisane lub opracowane na 2 fortepiany i na 4 ręce. Grają znakomicie, a podczas niedzielnego Poranka okazało się, że także świetnie opowiadają o muzyce, fortepianach i kompozytorach.
Poranek był interaktywny, z intensywnym pod każdym względem udziałem małych melomanów. Słuchacze odpowiadali na zagadki sprawdzające znajomość utworów np. V Symfonii Beethovena czy Brzyduli cesarzowej pagód z Mojej matki gęsi Ravela. Pytani byli o to, ile klawiszy ma klawiatura, z jakiego kraju pochodzi Taniec (węgierski) Brahmsa i Habanera Moszkowskiego, a także z jaką melodią ludową i z jakim regionem Polski kojarzy im się miniatura na 4 ręce z Albumu „Tatrzańskie” Ignacego Jana Paderewskiego.
W nawiązaniu do muzyki Ravela dwójka kilkuletnich ochotników została zaproszona na estradę, by zagrać własną melodię wyłącznie na czarnych klawiszach. W ten sposób dzieci odkryły pentatonikę.
Sporo było w tym Poranku muzyki współczesnej oraz muzyki polskiej – Lutosławskiego, Chopina i przedstawiciela najmłodszego pokolenia naszych twórców – Wojciecha Blecharza.
Emilia Sitarz i Bartłomiej Wąsik nadali swoim interpretacjom najwyższy artystyczny poziom, choć nie było to zadanie łatwe wśród chętnych do współuczestniczenia w koncercie dzieci.
Piotr Orawski – prowadzący Poranek, po raz pierwszy zaprosił również internautów nie tylko do słuchania koncertu, ale i do oglądania przekazu filmowego w czasie rzeczywistym. Siedząc wygodnie przed komputerem można było być świadkiem relacji video z Muzycznego Poranka Jedynki.
Ale okazało się, że możliwość obejrzenia Poranka w domu nie zniechęca dzieci i ich rodziców do osobistego uczestnictwa w Poranku i przyjazdu do Studia im. Lutosławskiego nawet z daleka. Mały chłopiec pochwalił się, że przyjeżdża z Radomia, dziewczynka z Częstochowy, rodzeństwo z Sochaczewa.
To ważne dowody na to, jak wielu rodziców docenia rolę muzyki w rozwoju maluchów i jest gotowych poświęcić nie tylko godzinę na Muzyczny Poranek. Dla nich warto te spotkania organizować!
