15.01.2012
Trzy razy A - tylko dla nielicznychKomentarze (8)
Blady strach pada na inwestorów. Prezydent Francji boi się o swoją reelekcję. Premierzy rządów państw z grupy PIIGS nerwowo ocierają pot z czoła. To wszystko za sprawą agencji ratingowych, które kilku krajom Eurolandu, w tym przede wszystkim Francji obniżyły w piątek ratingi. Warto pamiętać, że te same agencje jeszcze przed pierwszą falą kryzysu wystawiały najwyższy ratng AAA papierom powiązanym z kredytami hipotecznymi wątpliwej jakości na rynku amerykańskim. Potem w Kongresie szefowie tych agencji twierdzili, że ich ratingi to tylko opinie wyrażające ich poglądy, nic więcej. A jednak Świat cały czas bierze pod uwagę oceny trzech największych na rynku agencji. Choć może nie do końca. W ubiegłym rokiu S&P obniżyła rating USA. I co? Inwestorzy nadal kupują amerykańskie obligacje, a dolar zyskuje na wartości. Jak będzie tym razem? Pewnie kursy akcji będą zniżkować, euro osłabnie, złoty straci jeszcze więcej. Najważniejsze chyba jednak w tym wszystkim jest to, że politycy w Europie może nieco otrzeźwieją, wyborcy także - jedni nie będą obiecywali gruszek na wierzbie, a drudzy nie będą oczekiwali takich obietnic. Życie ponad stan na dłuższą metę nie jest możliwe - jak widać dotyczy to tak samo Kowalskiego, jak i całych państw.
Więcej »Komentarze (8)
12.01.2012
Wolę Pragę niż BudapesztKomentarze (47)

Pożyczyć więcej, oddać mniej. Wydawać by się mogło, że to nie możliwe. A jednak. W ten poniedziałek Niemcy sprzedały  za 3,9 mld euro półroczne  obligacje o ujemnej rentowności.  Średnia rentowność tych obligacji wynosiła 0,01222 w skali roku.

To dowód na to, że inwestorzy nie wiedzą gdzie lokować bezpiecznie i zyskownie. Dlatego godzą się na straty i wybierają niemiecką drogą, ale bezpieczną przystań. Teraz problemem już nie jest osiągnięcie jak największych zysków, ale zachowanie jak największej wartości posiadanych zasobów.

Wszystko może stanieć. Jeśli gospodarka światowa znowu wejdzie na ścieżkę szybszego wzrostu cena złota może znacznie spaść. Rynek nieruchomości - to nic pewnego. W Chinach ceny w nieruchomości w niektórych rejonach spadły o 50%. Ropa naftowa, gaz  - tu ceny mogą podążyć tropem złota. Giełda? - to ruletka. Z liczących się s rynków w ubiegłym roku tylko giełda w NY nieco wzrosła. Wylicznakę można dalej ciągnąć.

Kto myśli konserwatywnie szuka najbezpieczniejszej lokaty. Teraz , dla wielu są nią papiery niemieckie.

My na razie mamy inne problemy. Robimy wszystko aby się przypodobać agencjom ratingowym i Komisji Europejskiej. Próbujemy zmniejszyć dług publiczny i deficyt budżetowy. Jeśli zrobimy dobre wrażenie może agencje podwyższą nam ratingi i wtedy nasze obligacje dziesięcioletnie będą miały niższą rentowność niż w tej chwili ( oscyluje koło 6%), dzięki czemu będziemy mogli na rynku taniej pożyczać pieniądze. W efekcie obsługa naszego zadłużenia będzie tańsza.

Aż się boję pomyśleć co by było gdyby polskie obligacje miały tak jak niemieckie - ujemną rentowność. Znając naszych polityków i ich chęc przypodobania się wyborcom - zapewne  w szybkim tempie znowu zadłużylibyśmy się po uszy.

Jak dla mnie wystarczyłoby aby rynek cenił nas tak jak Czechów, gdzie rentowność 10-cio letnich obligacji wynosi około 4%.

Więcej »Komentarze (47)