Setki tysięcy osób pracują w Polsce na podstawie umów o dzieło, od których nie są odprowadzane składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. Znam ludzi, którzy na takich umowach pracują już kilkanaście lat ......i wygląda na to, że nigdy nie będą mieli emerytury bo nie płacą składek.
Gdyby zastanowić się co jest gorsze dla Polski, czy to, że setki tysięcy młodych Polaków wyjeżdża do Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Holandii gdzie pracują leglanie i budują dobrobyt tamtych państw czy też to, że tu w kraju także setki tysięcy młodych ludzi pracuje na umowach o dzieło - to odpowiedziałbym, że dla naszego kraju jest gorsza ta druga sytuacja. Polacy, którzy legalnie pracują za granicą będą mieli w przyszłości emerytury, ci w kraju na umowach o dzieło - nie. I na pewno staną się klientami opieki społecznej - co oznacza, że w końcu i tak państwo za to zapłaci.
Czas skończyć z fikcją i oszukiwaniem samego siebie. Od umów od dzieło powinny być odprowadzane składki na ubezpiecznie społeczne ( chyba, że ktoś odprowadza takie składki z innego tytułu). Być może pracodawcy będą początkowo nie zadowoleni, będą mówili o wyższych kosztach pracy, o poszerzeniu się szarej strefy - ale w efekcie taka decyzja z punktu widzenia długofalowych interesów pastwa jest konieczna. Być może w efekcie umowy o dzieło, które będą ozusowane nie będą już wiele różniły się od umów o pracę co w efekcie może doprowadzić do zwiększenia liczby właśnie umów o pracę. Jeśli tak by się stało to może się okazać, że problemy przed jakimi staje Polska będą mniej dramatyczne. Mam na myśli emigrację i zapaść demograficzną.
Efektem natychmiastowym będą też większe bieżące wpływy do ZUS. Jak wiadomo państwo każdego roku przekazuje do ZUS miliardy złotych bo wpłaty z tytułu naszych składek są za małe i nie wystarczają na wypłatę emerytur i rent naszym rodzicom, a także na wypłatę innych świadczeń.
W pewnym sensie Polska rozwija się w tej chwili kosztem pokolenia 20-to i 30-to latków. Im szybciej zdamy sobie sprawę z tego jak niebezpieczny jest tego typu rozwój tym lepiej dla nas.