Xota pa tres - De Miguel, Wolfe & Quintana - Every Good Song styczeń 2012

Dość zaskakująca propozycja z Hiszpanii. Gdy już sięgamy po płyty z półwyspu, zwykle są to płyty folkowe. Tymczasem trio jest triem jazzowym. Jacobo de Miguel, jazzowy pianista gra tu u boku asturyjskiej śpiewaczki jazzowej a na gitarze, producent Michael Lee Wolfe.
Jazz, trochę muzyki, która kiedyś była określana jako poważna, dużo humoru i energii - subtelne nawiązania np. do mozartowskiej arii Królowej Nocy i pewnie kilka innych, ktorych z racji małej erudycji nie udało mi się wyłowić, choć brzmią znajomo.
Partia fortepianu przypomina nieco andaluzyjskie gitarowe granie i fakturę znaną z np. Trójgraniastego Kapelusza Manuela de falli. Z ostrym, ostinatowym rytmem, z niemalże perkusyjnym traktowaniem instrumentu. W innych piesniach do głosu dochodzi "celtycka" śpiewność i balladowość.
Ozdobą albumu jest głos i maniera śpiewu Quintany, wiodąca naszą myśl ku ludowym, asturyjskim pieśniom.
Czy to dla miłośników jazzu? Czy dla fanów folku? Artyści nie wiedzą, kierują swą płytę do ludzi muzykalnych i kochających muzykę.Pieśni, jeśli nie tradycyjne, to skomponowane przez członków tria do słów ludowych czy dawnych poetów.
No, ale jest też temat Woody Guthriego I ain't got no home (Perdi la mio casa), w zupełnie nieoczywistym opracowaniu na głos z towarzyszeniem fortepianu. partia akompaniamentu ( delikatna gitarka) oszczędna, głos też bez ozdobników i przeżywania na pokaz - wydawać by się mogło, że pieśń zwyczajnie odśpiewana, ale buduje napięcie i w tej skompej propozycji jest jednak siła pierwowzoru, pieśni prostej jak podanie ręki...
podpis:

mail:

komentarz:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.