Si la Musique doit mourir/ Murs Murs - Pol Huellou z przyjaciółmi - Goasco styczeń 2012
Dwie propozycje Pola Huellou, artysty wykraczającego wyobraźnią daleko poza folkowy idiom. Może inaczej - gdy Woody Guthrie, Pete Seeger czy Laedbelly śpiewali swoje songi, wiedzieli dobrze po co to robią. Bob Dylan też miał parę ważnych rzeczy do powiedzenia. I tak chyba jest z każdym z wielkich artystów. Do grona takich poważnych postaci w panteonie sztuki zaliczam Pola Huellou, który z nadzwyczajną prostotą potrafi podać najwymyślniejsze muzyczne danie.
Był już u nas z literacko-poetyckim kabaretem muzycznym, łączył muzykę dalekowschodnią z celtycką i miał po drodze jeszcze wiele innych pomysłów.
tym razem łączy mieszanie kultur z poezją.
Płyta, jaką dostałem to singiel z kilkoma wersjami wiersza poety tunezyjskiego, Tahar Bekri'ego.
Wiersz przetłumaczony na rózne języki brzmi za każdym razem odmiennie i to ciekawe doświadczenie, powrót do początków poezji, gdy język ( przede wszystkim okcytański) decydował o metryce, o akcentach, brzmieni, słownictwie i znaczeniach... Ciekawe, że to powrót do flirtu z Arabią.
W Polsce, nagrania tego utworu miałby się podjąć jerzy Trela, którego Pol Huellou spotkal w Krakowie i ropzmawiał o tym projekcie. Polskiej wersji jeszcze nie ma, ale czekamy. Muzyka piękna z orientalnym rysunkiem w melodii i z celtyckim charakterem, pełna przestrzeni (duchowej), pozostająca w harmonii z przesłaniem...
Obserwuję działania Pola Huellou i wydaje mi się, że w dobie kompletnego zidiocenia całej kultury muzycznej, nastawionej na błyskawiczny sukces komercyjny, ale pozbawionej głębi, jest to próba wyjścia poza muzykę, połączenia jej z literaturą, z poezją, osadzenia w realiach solidniejszych niż te budujące realność sitcomów, nadanie muzyce nowego sensu, czy raczej powró do czasów Seegera, Guthriego, Laedbelliego, gdy muzyka była po coś...
Druga propozycja to opowieść o murach... Kłania się pieśń katalońska i wariacja na jej temat pióra Jacka Kaczmarskiego, ale mur jest konkretny, w Belfaście i tam miał miejsce obóz dla młodzieży. Na warsztatach muzycznych pojawili się, w charakterze instruktorów: Tommy Sands, Steve Cooney i Pol Huellou. Pol wspomina, że nie było widać różnicy między profesjonalistami a amatorami. No cóż najważniejsza jest pasja.
Efektem tych warsztatów jest garść utworów zaśpiewanych i zagranych przez amatorów i profesjonalistów. jest piosenka Toma, kompozycja Pola, jest jedna z wersji wiersza, o którym pisalem wyżej i fragment solowego utworu na oud - w tamtej, orientalnej kulturze też jest mur...
Wyrwij murom zęby krat...
Obie płyty zaprezentuję w dwójkowym Nokturnie, w najbliższym wydaniu.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.