Presence - Liva Anderson - Liva Music 2010

Mroczne ballady, bardziej rockowe niż folkowe, ale wybitnie nadające się do Ossobliwości. 10 kompozycji ( wszystkie autorstwa Livy) rozpisanych na gros, fortepian, perkusjonalia, bas, czasami smyki, gitarę dobro, gitarę, trąbkę, akordeon no i zawsze unurzane w sosie elektronicznych bitów. To ciekawe, że płytę tę przywiozłem z targów Muzyki Swiata, pojmowanej tam, przede wszystkim jako płoche, lekkostrawne granie. Aż dziw bierze, że tak niepokojąca muzyczna wizja, zbłąkała się tam... Można powiedzieć, że to raczej kontynuacja pieśni klasycznej, w której ważny jest tekst a muzyka podkreśla jedynie jego znaczenie. Pieśń charakterystyczna. ma swój rozdział także w najnowszej historii i to takiej sztuki, która nie stroni od nowoczesności, od posiłkowania się rockowym instrumentarium. To zatem awangardowe śpiewanie i zupełnie osobiste. Miłośnicy folku, tym razem obejdą się smakiem, bo więcej tu muzyki undergroundowej niż swojskiego zacinania smykiem. To muzyka szorstka, nie zawsze zasłuchana w melodyjną frazę. Niekiedy oparta na bolesnym dysonansie, na melodii nagle porwanej, na niezbyt potoczystej narracji, ale to opowieść i jeśli damy jej się porwać, to Liva jest znakomitym narratorem i przewodnikiem. Uśmiech mój wzbudziła pieśń Watch them fall- która rozwija się na ostinatowym wątku przypominającym slynną pieśń "Godzina 5 minut trzydzieści", granym na cymbałach. Nie jest to płyta radiowa, bo do audycji wybiera się zazwyczaj kilka piosenek, a tu, album niemalze konceptualny - nie jest to charakterystyczny dla tej konwencji progresywny rock, ale poszczególne piosenki skladają się na spójną całość i od pierwszej nuty do ostatniej nie pozwalają skupić uwagi na czym innym. Poszadkowana, opowieśc ta staje się nieczytelna i wiele traci ze swego uroku.
By stworzyć takie dzieło artysta musi być świadomy swych zamiarów, musi być autentycznym twórcą, medium a nie piosenkarzem czy odtwórcą. To domena wielkich osobowości i nie zawaham się tak właśnie Livy określić.
Komentarze do artykułu (6)
komentarze od 1 - 5 z 6
  • 1 28.09.2012 08:46 Close your eyes and go for the Swift, the Liva sucks when it comes to interiors, drive qtuliay, fit and finish inside the car. The car has lot of vibrations, both the Liva and its older sibling the Etios sedan. The Liva being a new car looks very dated.Go for the swift worth investing for. Good engine, good interiors and exteriors, preppy and responsive. Akshay
  • 2 30.09.2012 16:20 4fRCgp , [url=http://kewqkmpxuvvm.com/]kewqkmpxuvvm[/url], [link=http://zdvstcqpmdln.com/]zdvstcqpmdln[/link], http://xlwftxqleflx.com/ jrzthgspkis
  • 3 06.01.2015 08:27 gz1QOQ http://www.QS3PE5ZGdxC9IoVKTAPT2DBYpPkMKqfz.com gordon
  • 4 10.08.2015 14:20 sz6fxL http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuaxTXbj5iNG.com Bradley
  • 5 15.10.2016 02:16 lpNtK0 http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuaxTXbj5iNG.com JimmiXzS
komentarze od 1 - 5 z 6
podpis:

mail:

komentarz:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.