Rzecznik dyscyplinarny PZPN to osoba, która ma ścigać korupcję w polskim futbolu. Może sam prowadzić postępowania dyscyplinarne, a po zakończeniu swoich czynności dowody przekazywać Wydziałowi Dyscyplinarnemu PZPN, który zajmuje się karaniem.
Niemal od samego początku Wojciech Petkowicz, były prokurator wojskowy (m.in. w czasie stanu wojennego), był krytykowany przez dziennikarzy, a prokuratura niezbyt chętnie z nim współpracowała. Media zarzucały mu zajmowanie się piłkarzami i klubami z niższych lig i unikanie postępowań wobec znanych piłkarzy i działaczy, a także mijanie się z prawdą.
Zdaniem wielu dziennikarzy PZPN niewiele robi też ws. karania za korupcję. Nikogo więc chyba nie zdziwi, że postępowanie dyscyplinarne wytoczono właśnie Przemysławowi Mierzwie, który opowiedział o korupcji w Koronie Kielce. Dzięki m.in. jego zeznaniom oskarżono prominentów ze świadka piłkarskiego: Jerzego Engela juniora, Dariusza Wdowczyka czy Andrzeja B., byłego trenera, który wg. prokuratury ustawiał mecze na wielką skalę.
Pan Petkowicz chce karać Mierzwę, który gra w Wiśle Płock, a na razie jakoś nie słychać o karach dla piłkarzy zamieszanych w korupcję grających w ekstraklasie...
Czy PZPN chce się zemścić na piłkarzu, który pomógł w ujawnieniu korupcji?
Więcej o korupcji w polskim futbolu znajdziecie
tutaj.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.