Oskarżony o korupcję gościem TVP

Nie wiem czy Heremes rzeczywiście wiedział o zrzutkach na łapówki wśród piłkarzy Korony Kielce (więcej na ten temat na blogu Piłkarska Mafia). Trwa proces w tej sprawie. Wydaje mi się, że jednak do ostatecznego wyroku kieleckiego sądu dziennikarze, zwłaszcza telewizji publicznej, powinni wstrzymać się od zapraszania takiego gościa.

Czy naprawdę na temat gry Brazylii nie był w stanie wypowiedzieć się inny ekspert?
Komentarze do artykułu (94)
komentarze od 6 - 10 z 94
  • 6 29.06.2010 13:03 Jednak różnica między Listkiewiczem - podejrzanym o niegospodarność, a piłkarzem oskarżonym o ustawianie meczów jest moim zdaniem dosyć znaczna. Zaskakujące jest, że chcesz bym ja się tłumaczył ze swojej rzekomej niekonsekwencji, a nie by TVP wyjaśniło dlaczego tak dobiera gości. dpanek
  • 7 30.06.2010 10:31 Widzę że przenosisz na tego bloga swoje zwyczaje z pilkarskiejmafii. Czyli zaczepność, napastliwość, prowokacyjny ton, uciekanie od właściwego problemu i meritum poprzez zwracanie uwagi na nieistotne kwestie poboczne i pogarda dla komentatorów. Sam napisałeś wcześniej: "Warto przeczytać dokładnie tekst". Tak więc również warto, byś i ty przeczytał dokładnie mój wpis: "A Hermesowi powinno się dać szansę na obronienie przed sądem. Jeżeli by został skazany, to wtedy raczej żadna telewizja go już nie zaprosi"! Zresztą jeśli chodzi o Hermesa, to widziałem że czytelnicy szczegółowo na twoim drugim blogu wyjaśnili i uargumentowali, dlaczego prawdopodobnie Hermes jest niewinny, dlaczego oskarżanie go wygląda na szykanę ze strony prokuratury i celowe ciąganie po sądach człowieka, który był nieświadomy tego, w co go wciągają inni i dlaczego powinno mu się raczej współczuć i życzyć uniewinnienia przed sądem, a nie potępiać. Znamienne, że nawet nie miałeś odwagi, by na tamte argumenty w jakikolwiek sposób odpowiedzieć. Zresztą widziałem po pobieżnym przeglądnięciu, że to dość częsta sytuacja: czytelnicy argumentują, bardzo mądrze piszą i dzielą się swoimi przemyśleniami, a autor bloga w ogóle nie reaguje- jakby się bał, przyznać do tego, że często zwyczajnie nie ma racji, a czytelnicy są od niego bystrzejsi i mądrzejsi. Dziwne zatem, że tutaj tak odważnie i napastliwie atakujesz. Zresztą na tamtym blogu też kiedyś krytykowałeś telewizję, że zapraszała do studia osoby, które tylko mają zarzuty, a nie są oskarżone- a więc jest niekonsekwencja. Zresztą największy przykład niekonsekwencji dałeś wtedy, gdy najpierw atakowałeś innych dziennikarzy za to, że ujawnili zgłoszenie się do prokuratury Jarosława L. i grzmiałeś, że jak ktoś sam się zgłasza, to należy o tym milczeć, a kilka miesięcy później sam ochoczo ujawniłeś, że zgłosił się Łukasz P. To naprawdę ogromna niekonsekwencja oraz sprzeniewierzanie się sowim własnym wcześniejszym deklaracjom, które najlepiej świadczą o poziomie twojej etyki dziennikarskiej. Podobnie zresztą jak to, że ciągle czepiasz się i atakujesz człowieka, który najprawdopodobniej jest niewinny i krzywdzony przez prokuraturę. Może to dowód twojej niechęci do obcokrajowców i rasizmu? Nie zdziwiłbym się, gdyby tak było, bo podobno jesteś zwolennikiem PiS-u. Słusznie ci na tamtym blogu dogadali: może lepiej zająłbyś się tym, co naprawdę ważne, a nie takimi bzdurami, jak wizyta Hermesa w telewizji: czyli że wielu podejrzanych w kilka lat po usłyszeniu zarzutów wciąż nie jest oskarżona, że prokuratura od wielu miesięcy okłamuje opinię publiczną obiecując mnóstwo kolejnych terminów przesłania do sądu aktu oskarżenia i żadnego z nich nie dotrzymując, czy wreszcie że od dawna wie o zamieszaniu w korupcję Śląska Wrocław, ale cały czas chroni ten klub- prawdopodobnie dlatego, bo sama mu kibicuje. To są prawdziwe skandale i autentyczne problemy, a nie wyimaginowany problem pt. "Hermes w telewizji"! Powtarzam: gdyby on został skazany, to wtedy na pewno telewizja już go nie zaprosi. Ale póki jest wrażenie i wielkie prawdopodobieństwo, że jest niewinny i prześladowany (bo tak trzeba nazwać ciąganie po sądach kogoś, kto niby miał uczestniczyć w korupcji będąc w Polsce bardzo krótko i nawet nie znając języka), to należy się wstrzymać z atakowaniem go. A telewizja dobrze robi, że podaje rękę człowiekowi, któremu dzieje się krzywda i tym samym pokazuje, że nie każdy jest tak chory z nienawiści i zapatrzony w skandalicznie działającą prokuraturę, jak ty. Dobrze radzę: Hermesowi daj spokój do momentu wyroku sądowego! Zajmij się lepiej skandaliczną i nie mającą precedensu przewlekłością prokuratorskiego postępowania albo tym, że uwikłany kiedyś w korupcję Śląsk Wrocław od wielu miesięcy (czy nawet lat) jest chroniony przez kibicujących mu prokuratorów!
    Obiecuję, że więcej już tutaj nigdy nic nie napiszę, bo to jest jak walenie grochem o ścianę. Nie chcę podzielać losów czytelników pilkarskiejmafii, którzy poświęcają swój czas, produkują się, argumentują, dzielą swoją wiedzą oraz spostrzeżeniami i nieraz wytykają tobie błędy i nieetyczne postępowania (bo nie należy tylko ciągle chwalić, ale gdy trzeba również skrytykować), ale są lekceważeni i traktowani z pogardą.
    długi
  • 8 30.06.2010 16:16 Kolego długi, uważam że niepotrzebnie puściły Ci nerwy i dałeś się sprowokować. Ja już jakiś czas temu stwierdziłem, że z tym człowiekiem po prostu nie ma sensu dyskutować i komentować jego postępowania, bo to jest po prostu bezcelowe. Jak to mówił trener Łazarek: „Nie ma sensu kopać się z koniem”! On jest święcie przekonany co do swoich racji, żadne argumenty do niego nie docierają, więc lepiej po prostu dać sobie spokój. Jeżeli jego zdaniem największym problemem są Hermes i TVP, a nie to, że prokuratura jest do tego stopnia nieudolna, iż niektórych podejrzanych nawet przez 5 lat nie jest w stanie postawić przed sądem, to niech sobie tak uważa. Widziałem, że kilku moich kolegów nadal wypowiada się na jego blogu i próbuje przedstawiać swoje racje, ale będę starał się ich przekonać, by sobie odpuścili (tak jak ja to zrobiłem jakiś czas temu), bo po prostu szkoda ich czasu i nerwów na bicie głową w mur.
    Co do Hermesa: mnie na przykład przekonuje argument, że w razie gdyby czuł się winny i świadomie uczestniczył w korupcji, to mógłby przecież wziąć przykład z Dawida Ptaka, uciec z Polski do Brazylii i w ten sposób uniknąć procesu i ewentualnej kary. Ale skoro tego nie zrobił, tylko został i walczy o uniewinnienie, to widocznie musi czuć się niewinny. Podobnie jak to, że będąc w Polsce ledwie kilka miesięcy i nie znając języka polskiego, mógł zostać nieświadomie przez kogoś zmanipulowany i bez własnej wiedzy wciągnięty w całą tą śmierdzącą sprawę. Mnie, Ciebie i wiele innych osób to przekonuje- a jeżeli pana Panka nie, to jego sprawa. Skoro wyznaje zasadę, że skoro prokuratura komuś postawiła zarzuty czy oskarżyła, to z tego powodu trzeba wieszać na nim psy nie czekając na koniec procesu i wyrok, to niech tak sobie uważa- my go na pewno nie przekonamy! Dajmy sobie więc spokój, niech ujada dalej! Gdyby wina kogoś z podejrzanych była ewidentna i nie budziła wątpliwości, a on sam uczestniczył w korupcji w sposób czynny i w pełni świadomy, to też byłbym zniesmaczony, gdyby ktoś taki był ekspertem w telewizji. Ale sytuacja Hermesa jest chyba najbardziej specyficzna spośród wszystkich podejrzanych (których podobno jest prawie 350) i w mało którym przypadku prawdopodobieństwo zapadnięcia wyroku uniewinniającego jest tak duże. No ale dla pana dziennikarza jest on widocznie jednym z najbardziej skorumpowanych łajdaków i dlatego robi wielką aferę z powodu tego, że skomentował w telewizyjnym studiu mecz swojej ojczyzny. To paskudne, ale my tego nie zmienimy, bo przecież on wie swoje- więc dajmy już sobie spokój. Ponadto dobrze, że wspomniałeś o sprawach Lato-Piszczek, bo ona najlepiej świadczy o poziomie, jaki prezentuje ten pan. Dobrze pamiętam, co pan Panek deklarował, gdy wypłynęła sprawa tego pierwszego: „Ostatni raz bawię się w spekulacje dotyczące osób, które same się zgłaszają do prokuratury i zeznają/wyjaśniają ws. korupcji w polskim futbolu”. „Apeluję do dziennikarzy. Przez wiele lat chcieliśmy by podejrzani i świadkowie zgłaszali się sami do prokuratury. Kiedy to się udało niektórzy ujawniają ich nazwiska. Bez sensu. W ten sposób zniechęcamy kolejnych. I tak będziemy mogli o nich napisać gdy akt oskarżenia będzie gotowy. Liczy się nakład, słuchalność, oglądalność, liczba odsłon czy dobro polskiej piłki?”.
    No i co? Minęło trochę czasu i sam ujawnił nazwisko innej osoby, która sama się zgłosiła! Jakby zapomniał o swoim wielkim oburzeniu sprzed kilku tygodni czy miesięcy. Bo widocznie dla niego liczy się „liczba odsłon”, a nie „dobro polskiej piłki”. Ta sytuacja świadczy o tym, że ten pan jest wyjątkowo niewiarygodny i postępuje w sposób nieprzyzwoity, a więc po prostu nie ma sensu wdawać się z nim w pyskówki, bo przecież go nie zmienimy.
    Tak więc kolego długi: wyluzuj i pozostań w zgodzie ze swoją deklaracją, że więcej tu nic nie napiszesz. Nawet jeżeli potraktuje Cię jakąś inwektywą bądź zniewagą. Ja też już będę milczał. Ten tekst napisałem dla Ciebie, a nie dla niego! Pozdrawiam!
    Marek
  • 9 21.03.2012 04:34 My prboelm was a wall until I read this, then I smashed it. Carlos
  • 10 21.03.2012 06:44 That's not just the best answer. It's the bseetst answer! Salman
komentarze od 6 - 10 z 94
podpis:

mail:

komentarz:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.