03.09.2013
Wstawaj, strana agromnaja, na boj, na smiertnyj boj...Komentarze (29)
Niedawno na jednym z kanałów filmowych obejrzałam film, którego polski tytuł - "Olympus inferno" - kompletnie mi nic nie mówił. Produkcja rosyjska, więc jako gorąca admiratorka filmów Bałabanowa zasiadłam. I oczom i uszom nie wierzyłam! Film sprzed zaledwie 4 lat, w reżyserii Igora Wołoszyna, w oryginale nazywa się "9 sierpnia" i jest obrazem ukazującym cierpienia uciskanych Osetyńców, pokojowe i przyjazne siły OMONu i złych zdradzieckich i okrutnych Gruzinów! Historia w skrócie jest taka; młody Amerykanin rosyjskiego pochodzenia pragnie pojechac na granice gruzińsko-osetyńską, gdzie żyje endemiczny gatunek motyla, Olympus inferno, i złapac kilka okazów do swoich badań. Spotyka młodą rosyjską niezależną dziennikarkę, która chce mu towarzyszyc - zupełnie oczywiście bezinteresownie, ideowo i bez żadnych dyspozycji - w tej wyprawie. I kiedy młodzi zasadzają się na motylka na granicy 9 sierpnia - wtedy podstępni Gruzini rozpoczynają atak na Osetię.. Ginie dobry przyjazny wujek służący w niewinnych siłach pokojowych na granicy, giną kolejni cywile, panuje bezhołowie i dramat zainspirowany przez wstrętnych agresorów gruzińskich...Najzabawniejsza jest scena, w której przez ruiny miasta dziennikarka pod ostrzałem biegnie do zrujnowanej apteki po leki dla rannego Osetyńca , a Gruzini celują w nią jak w zwierzynę łowną. Całośc przypominałaby najlepsze propagandowe filmy wojenne z czasów Sojuza, gdyby nie hollywodzkie środki - bo "Olympus" zrobiony jest znakomicie pod względem warsztatowym. Dlatego bez wstydu może wędrowac po świecie i siac goebelsowską prawdę o wojnie zaczętej przez Gruzinów 9 sierpnia - a kłamstwo powtarzane wielokrotnie... kończyc nie muszę. No, poza jednym uzupełnieniem - otóż wojna w Gruzji z 2008 r rozpoczęła się w nocy z 7/8 sierpnia - i to nie Gruzini zaatakowali Osetyńców -cóż, prawda czasu, prawda ekranu w tym wypadku jest artystycznym wypełnieniem dyrektyw Kremla. Pisał już o tym Mateusz Bajek na portalu kaukaz.pl -ale ja jestem bardzo ciekawa, co by na temat tego filmu powiedziała znana dysydentka czeska Petruszka Sustrova, która zna ten region doskonale nie tylko dziennikarsko - jest autorką świetnego filmu np. o Karabachu. Zdumienie wywołuje fakt,że tak jawne kłamstwa przechodzą w tak gładkiej artystycznie formie - choc historia zna już takie przypadki. Czekam z niecierpliwością na filmy o agresji afgańskiej na Uzbekistan,panie Wołoszyn! Maładjec!
Więcej »Komentarze (29)
18.08.2013
Półpancerze praktyczne.Komentarze (2)
Margaret Thatcher powiedziała kiedyś, a było to jednak jakiś czas temu, że żyjemy w czasach, w których każdy chce byc kimś, a nie zrobic coś. Tak mi się owa myśl, jakże profetyczna, przypomniała, gdy śledziłam materiały i doniesienia medialne po śmierci Sławomira Mrożka. No i bingo - zgodnie z ową prawidłowością bycia "kimś" nie przeoczyłam wywiadu pewnej gwiazdy tewuenu z Dramaturgiem. Już mi to żle wyglądało, kiedy kamera uporczywie pokazywała buty na bardzo wysokim obcasie Tejże, ale potem było już tylko gorzej. Kiedy gwiazda weszła do domu Mrożków w Nicei, zaczęły się radosne zadziwienia: - Ooo, jaka duża kuchnia u Panstwa! Czy Pan Sławomir w ogóle wchodzi do niej, żeby coś ugotowac? Albo- Dużo Pan podróżuje, czy te wszystkie książki zabiera Pan ze sobą, czy też kupuje w trakcie podróży?... Itp itd. Nie wiem, jaką siłe perswazji mial tewuen, że do tego wywiadu doszło tym bardziej, że w dniu śmierci Pisarza Gwiazda dała na swoim blogu notatkę o śmierci ...STANISŁAWA Mrożka! Tak przy okazji - kuchnia w Jego przypadku to też wbrew pozorom wdzięczny temat - jakby sie znało słynną anegdotę, kiedy podjął Gombrowicza ugotowanymi w jednym garnku bodaj 3ma gatunkami makaronu ,żeby danie było bardziej urozmaicone... Gwiazda po prostu porozmawiała z Mrożkiem, jak z każdym innym bohaterem kolorówek i ma to w cv,że największy żyjący polski dramaturg udzielił jej wywiadu! Wystarczy ...byc! I nie miec ciasnego pojęcia o tym, z kim właściwie jest ten wywiad A pokazuje on w całej rozciągłości słabośc i nieudolnośc mediów ... publicznych! Tak, tak! Bo gdyby media publiczne miały porządny materiał lub wywiad chocby katarzyny Janowskiej z Mrożkiem, to tewuen siłą rzeczy musiałby się ścigac z publiczną i wyiad nicejski ichniej gwiazdy nie ukazałby się w całej żenadzie na jego , tewuenu, antenie. A sam Mrożek napisał w "Emigrantach" - to taka sztuka SŁAWOMIRA M, pani Gwiazdo - Ci, którzy nie powinni mówic, mówią...
Więcej »Komentarze (2)