Erard, Pleyel i inni
03.03.2010 17:19Rozmowa Barbary Schabowskiej z Kevinem Kennerem o jego fascynacji dawnymi instrumentami. Z upływem lat interpretacyjne wizje laureata XII Konkursu Chopinowskiego coraz mniej łączy z warszawskimi kanonami...
Amerykański pianista tryumfował na Konkursie Chopinowskim dwukrotnie: w 1980 roku - jako siedemantostolatek - uznany został za "najbardziej obiecujący talent"; dekadę później zdobył II nagrodę (I nie przyznano). Na tym nie kończą się jednak związki Kevina Kennera z ojczyzną Chopina. Artysta odwiedza Polskę co roku, by prowadzić kursy mistrzowskie, dawać koncerty oraz recitale. Jego główną oficyną wydawniczą stało się warszawskie wydawnictwo Dux. Jeszcze w tym roku ukazać ma się na rynku pierwsza płyta prowadzonej przez pianistę Ensemble XIX - stylizowanej kopii paryskich zespołów salonowych z epoki Chopina.
Już dziś można się domyślać, że brzmienie kameralnej orkiestry, złożonej z najlepszych muzyków Filharmonii Krakowskiej, Sinfonietty Cracovia oraz Capella Cracoviensis, niewiele będzie miało wspólnego ze stylem prezentowanym przez Kennera na pamiętnych Konkursach Chopinowskich. O tym, jak wpłynęły na niego spotkania z dawnymi instrumentami, opowiada sam pianista:
Fortepian fortepianowi nierówny, czyli o skomplikowanej historii chopinowskiego instrumentu:
Czy na pewno pragniemy tego samego, czego pragnął Chopin?
O genezie, idei oraz planach nowego Ensemble XIX:
Co dalej z Konkursem Chopinowskim:
Posłuchaj również archiwalnej rozmowy z Kevinem Kennerem z 1990 roku, kiedy to amerykański pianista rozpoczynał swój trwający po dziś dzień romans z ojczyzną Chopina