Czas na gorącą Kalifornię. W Los Angeles panuje szał samochodowego tuningu. I nie chodzi tu o podkręcanie silników, tylko o tuning wizualno-użytkowy. Amerykanie chętnie wykładają duże sumy pieniędzy, żeby ich cacko podnosiło ciśnienie sąsiadom. Niektórzy tak bardzo mijają się z rzeczywistością, że mimo braku funduszy na opłacenie rachunków, ładują kolejne setki dolarów w tuningowe szaleństwo.
W warsztacie Markels Autor Interiors jest jak w programie "Pimp My Ride". To fabryka bezwstydnego luksusu. Panowie robili samochody gwiazdom, m.in. Michaelowi Jacksonowi, Snoop Doggowi i córce Lionela Richie, która chciała ukryć swoje nowo narodzone dziecko, więc zamówiła specjalną zasłonę do Cadillaca Escalade. Jej zachcianka to jednak nic w porównaniu ze zleceniem pewnego Holendra, który zażyczył sobie wyłożyć Hummera skórą z krokodyla, ponieważ wybierał się na wypad do Monte Carlo.