Zdjęcia twórców i aktorów uczestniczących w nagraniu kolejnego odcinka radionoweli
Słowo o Bogumile Kłodkowskim
Był swoistym fenomenem aktorskim. Przez dziesięciolecia rozpalał wyobraźnię i namiętności wielu milionów Polaków. Był niekwestionowaną ikoną kultury masowej w erze, w której telewizja nie trafiła jeszcze pod strzechy. Grana przez niego postać pełna humoru i optymizmu życiowego była lubiana niemal przez wszystkich. Muzyk, kierowca, komendant straży pożarnej. W latach sześćdziesiątych miał nawet swój fanklub, który działał obok redakcji wielkonakładowego „Dziennika Ludowego”. Kobiety się w nim kochały. Był szarmancki, uwodzicielski, zdystansowany do świata. Niezwykle popularny, ale jednocześnie na ulicach nierozpoznawalny. Jego fotografie pojawiały się z rzadka na pocztówkach dźwiękowych. Rozniecało to tylko ciekawość. Każdy wyobrażał go sobie inaczej. W sposób anonimowy gościł w naszych domach w niedzielne popołudnia. Towarzyszył często przy rodzinnym obiedzie. Nieprzerwanie od blisko pięćdziesięciu lat! Trudno było się wtedy nie uśmiechnąć i oderwać choć na chwilę od przytłaczającej rzeczywistości. Jego powiedzenia: „Humor satyra” czy „Jasne jak plecy anioła” weszły do obiegu językowego. Był jednym z najwybitniejszych aktorów teatru wyobraźni. Uczestniczył w nagraniu blisko dwóch tysiącach audycji! Jego głos w sposób zjawiskowy wykreował postać Edka Jabłońskiego, najbardziej kolorowej i przykuwającej uwagę postaci sagi radiowej„W Jezioranach”.
Urodził się 30 sierpnia 1926 r. w Częstochowie. Od dzieciństwa marzył o aktorstwie. Zadebiutował w osiemnaste urodziny na scenie Frontowego Teatru Artylerii II Armii Wojska Polskiego założonego z polecenia gen. Karola Świerczewskiego. Po wojnie pracował w teatrach na ziemiach odzyskanych oraz w Zespole Pieśni i Tańca Wojska Polskiego. W Warszawie zamieszkał w połowie lat pięćdziesiątych występując najpierw w teatrze satyryków „Syrena” a następnie przez ponad dwadzieścia lat w teatrze „Komedia”. Grał tam w tak głośnych spektaklach jak: „Śniadanie u Tiffany`ego”, „Boso, ale w ostrogach”, „Cafe Pod Minogą”, „Burzliwe życie Lejzorka Rojtszwańca”. W 1953 r. zadebiutował na dużym ekranie w głośnym dramacie sensacyjnym Stanisława Urbanowicza „Pościg”. Jedna z ciekawszych agitek socrealistycznych. Występował też w popularnych serialach telewizyjnych takich jak: „Barbara i Jan”, „Czterdziestolatek”, „Lalka”, „Tulipan” „Dom”. To były jednak tylko epizody.
Wszystko w jego aktorskim życiu zmieniło się 27 maja 1960 wraz z emisją pierwszego odcinka radiowej powieści „W Jezioranach”. W założeniu serial ten miał być dedykowany mieszkańcom wsi i małych miasteczek. Podobno jego pomysłodawcą był Włodzimierz Sokorski, ówczesny przewodniczący Komitetu ds. Radia i Telewizji, który zachwycony był niebywałym powodzeniem warszawskich „Matysiaków”. Audycja zrealizowana było w konwencji ultrarealistycznej. Twórcy i aktorzy nie byli nigdy na antenie wymieniani z imienia i nazwiska co potęgowało u słuchaczy wrażenie, że uczestniczą w życiu prawdziwej rodziny mieszkającej w jednej ze wsi niedaleko Puław. Znakomity scenariusz Andrzeja Mularczyka i towarzyszącego mu zespołu oraz gwiazdorska obsada sprawiły, że saga radiowa osiągnęła kilkunastomilionową słuchalność. Jeszcze w latach siedemdziesiątych kiedy telewizor stawał się już podstawowym medium „W Jezioranach” regularnie słuchało ponad trzy miliony osób. Bogumił Kłodkowski grał w towarzystwie znakomitych aktorów. Łącznie było ich kilkuset. Wymienić tu można choćby: Marię Żabczyńską, Kazimierza Opalińskiego, Zygmunta Kęstowicza, Piotra Fronczewskiego, Gustawa Lutkiewicza, Henryka Talara, Janusza Kłosińskiego, Andrzeja Zaorskiego, Franciszka Pieczkę, Danutę Stenkę, Ewę Serwę, Artura Barcisia. Nie został jednak przytłoczony wielkimi nazwiskami. Potrafił w znakomity sposób zaakcentować swoją indywidualność. Postać Edka Jabłońskiego wygrywała wszystkie plebiscyty na najsympatyczniejszego bohatera słuchowiska. Kilka lat temu w trakcie ciężkiej choroby Bogumiła Kłodkowskiego rolę tą przejął Andrzej Zaorski. Dzięki temu zabiegowi (krytykowanemu przez wiernych słuchaczy) Edek Jabłoński jest ciągle wśród nas.
Aktor realizował się również na scenie jako piosenkarz. Z powodzeniem występował na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu. Nagrywał płyty z bajkami dla dzieci. Przez wiele lat pracował w Stołecznej Estradzie. W 2000 r. wraz z „Kapelą Czerniakowską” nagrał autorską płytę „O rany! Jeziorany” będącą podsumowaniem całości dorobku. Zabawne teksty i ciekawe melodie czerpiące z folkloru warszawskiego przyjęte zostały bardzo ciepło.
24 lipca 2010 r. po długiej i ciężkiej chorobie odszedł od nas szlachetny człowiek i znakomity aktor komediowy. Będąc jeszcze u progu kariery miał powiedzieć: „Moim powołaniem jest nieść radość i uśmiech.” I był tym słowom wierny do końca zawodowego życia. Bogumił Kłodkowski jako Edek Jabłoński pozostanie na trwale w pamięci całego pokolenia radiosłuchaczy.
Aktor pochowany został w grobie rodzinnym na warszawskich Powązkach [kw. 331 rz. V]
Mieszko Banasiak
butonierka@poczta.onet.pl