Gdy banki odmawiają...
„W tej chwili nie mam jeszcze zadłużenia, bo poprosiłam rodzinę o pomoc. Z bankami mimo próśb o rozłożenie na mniejsze raty, nie bylo sensu rozmawiać. Jeden z banków rozłożył moje kredyty na mniejsze raty, za co mu serdecznie dziękuję. W innym banku, gdzie mam ratę 365,50 odpisali, że nic się nie da zrobić, a ciągle przysyłali oferty. W jednej z firm świadczących usługi finansowe nękają telefonami, mam tam ratę 297,48 , w kolejnym banku też pisałam parę pism i mam 2 kredyty po 300 zł , do tego dochodzi karta kredytowa tzw. Cała Złota, którą jako wzorowemu kredytobiorcy przywieźli mi do domu. W tej chwili jestem załamana, bo żaden bank, nie jest w stanie mi pomóc. Wszystko podrożało, ja w tym czasie nie mam nawet za co chleba kupić. Stałam się kłębkiem nerwów, ciągle myślę o najgorszym.
Na dodatek ogłosiło się Centrum Ochrony Dłużników, które zaoferowało pomoc, wykorzystując moją naiwność. Mieli reprezentować mnie w bankach i pisać pisma do negocjacji z bankami. Trzeba było wysłać notarialne pełnomocnictwo, opłacić pozwy, w moim przypadku 419 zl. Jak dotąd żaden bank nie dał odpowiedzi, a mnie naciągnięto na dodatkowe koszty.
Bardzo proszę o pomoc i poradę. Ja się nie uchylam od spłaty kredytów, tylko chcę aby bank wziął pod uwage, że takich kwot nie jestem w stanie spłacać. Chcę takze wiedzieć, czy możliwe jest zrezygnowanie z ubezpieczenia kredytu na poczet rat i czy ubezpieczyciel jest mi w stanie pomóc?”
Odpowiedź eksperta:
To bardzo dobrze, że nie dopuściła Pani jeszcze do powstania zaległości – wtedy byłoby jeszcze trudniej wyjść z tych kłopotów. To faktycznie przykra sprawa, że większość banków odmówiła Pani pomocy – same wielokrotnie deklarują, że chcą iść na ugody z Klientami, pod warunkiem, że jeszcze nie zalega on ze spłatą kredytu. Trzeba jednak pamiętać, że możliwość pójścia na rękę Klientowi z kłopotami jest prawem banku, ale nie obowiązkiem. Niestety, w ostatnich czasach coraz więcej Klientów zgłasza się do banków z podobnymi problemami i same banki robią się nerwowe. Zapewne wygrała tutaj obawa (po sprawdzeniu w Biurze Informacji Kredytowej), że nie będzie Pani w stanie spłacać wszystkich kredytów, nawet po rozłożeniu na mniejsze raty – i stąd „zapobiegawcze” odmowy.
Co do pomocy firmy, która zajmuje się reprezentowaniem Klientów w negocjacjach z bankami, to z naszych doświadczeń wynika, że niestety nie zawsze takiej firmie udaje się dojść do porozumienia z bankami, czy komornikiem, ale niestety wszelkie koszty trzeba ponieść bez względu na końcowy wynik takich działań. Z Pani ankiety nie wynika ile czasu minęło od zajęcia się tą sprawą przez firmę – trzeba pamiętać, że często takie formalne negocjacje za pomocą pism mogą trwać nawet kilka miesięcy, zanim jest znany ich ostateczny wynik. A przez ten czas raty trzeba płacić, bo zaległość jest zdecydowanym minusem w negocjacjach.
Trudno w takiej sytuacji jednoznacznie wskazać jakieś pewne rozwiązanie tego problemu, niestety, według nas takie nie istnieje. Trzeba wykonać wiele działań, aby wyjść z kłopotu, w którym Pani jest w tej chwili. Poniżej przedstawimy sekwencję działań, które należałoby wykonać, aby dać sobie szanse na załatwienie tego problemu. Niestety nie możemy dać Pani gwarancji, że na pewno się uda, ale trzeba próbować, zwłaszcza, że nic nie robienie – poddanie się i czekanie, aż problem może sam się rozwiąże, spowoduje tylko nawarstwienie się kłopotów - banki mają prawo egzekwować swój dług, włącznie z przekazaniem sprawy w przyspieszonym trybie komornikowi – na to wszystko zgadzają się Klienci podpisując umowę kredytową.
Oto lista działań, które należało by podjąć:
Po pierwsze, mamy za mało informacji, aby jednoznacznie stwierdzić, czy ma Pani szanse na konsolidację zadłużenia (zamianę drogich kredytów na jeden z niższym oprocentowaniem i mniejszą ratą) – na pewno warto sprawdzić tę możliwość w kilku bankach, jeśli jeszcze tego Pani nie zrobiła. Jeśli to się nie uda, należy się zastanowić, czy jest jakaś szansa pożyczyć pieniądze od Rodziny, czy znajomych. Szczera rozmowa, przyznanie się do kłopotów i prośba o pomoc może przynieść skutek. Jeżeli ustalicie Państwo warunki spłaty zadłużenia (lub przynajmniej części – tych najdroższych kredytów) i oddawanie na niższy procent kwot osobie, która zgodzi się Pani pomóc, to będzie już spora ulga. Należy zaznaczyć, że taka umowa pożyczki (bez względu czy jest pisemna, czy tylko ustna) powinna być zgłoszona w Urzędzie Skarbowym.
Inna możliwość to społecznościowe internetowe portale pożyczkowe – to miejsce, gdzie spotykają się z jednej strony osoby potrzebujące pożyczki, której nie mogą otrzymać w banku, lub szukają tańszej alternatywy, z drugiej strony – osoby, które są zainteresowane udzieleniem pożyczki na procent wyższy niż udałoby się im uzyskać np. na lokacie bankowej. Jeśli strony się dogadają, co do zasad spłaty, oprocentowania, zabezpieczeń, etc, to dochodzi do podpisania umowy.
Proszę tylko pamiętać, aby bardzo ostrożnie podchodzić do wszelkich ofert na rynku, które oferują natychmiastową pożyczkę, bez żadnego sprawdzania Pani wiarygodności kredytowej – są to zazwyczaj albo horrendalnie drogie pożyczki, albo próby oszukania zdesperowanych osób. Jeśli taka oferta przewiduje, że zanim dostanie Pani upragnioną pożyczkę („bez sprawdzania w BIK”, „bez formalności”, itp.) musi Pani najpierw wpłacić jakąś kwotę pieniędzy, aby wejść do całego systemu (firmy takie tłumaczą to np. kosztem ubezpieczenia), to najprawdopodobniej jest to nieuczciwa oferta i radzimy sprawdzić ją kilka razy (nawet poprosić o pomoc kogoś, kto ma rozeznanie w takich umowach – doradcę finansowego, prawnika), zanim zdecyduje się Pani na przystąpienie do takiej umowy.
Może się niestety zdarzyć, że te wszystkie działania nie przyniosą pozytywnego skutku. Jeśli zaległości powstaną i bank odda już Pani sprawę w ręce komornika, to pomoc Doradcy Finansowego już nie wystarczy. W takiej sytuacji potrzebuje Pani pomocy prawnej. Dlatego sugerujemy, aby w tej sytuacji zgłosiła się Pani do prawnika i przedstawiła tam swój problem. Niestety, prawnik również nie będzie miał dla Pani „cudownego” sposobu na uniknięcie kłopotu, ale może Panią wesprzeć w działaniach prawnych pilnując, aby Pani interes prawny nie został naruszony. Zdajemy sobie sprawę, że w tej trudnej sytuacji finansowej, w której się Pani znajduje, ciężko będzie znaleźć pieniądze na opłacenie usług prawnika, które to usługi są w Polsce bardzo drogie. Dlatego proponujemy żeby spróbowała Pani znaleźć prawnika, który podjął by się pomóc Pani za darmo („pro bono” – jak wyrażają się o tym sami prawnicy). Najlepiej byłoby udać się w tym celu do najbliższego Sądu Rejonowego – tam w informacji powinna otrzymać Pani wskazówki gdzie znaleźć miejsce, gdzie prawnicy z danego okręgu pełnią bezpłatne dyżury, podczas których udzielają porad dla osób, których nie stać na płatne usługi.
Mamy nadzieję, że podjęcie tych działań, które Pani sugerujemy przyniesie pozytywny skutek i uda się Pani wyjść z problemu, o którym zdecydowała się Pani nam napisać.
Grzegorz Leśniak
PROFIT Doradcy Finansowi