Dochodzić racji w KNF

Czwartek, 1 kwietnia 2010

Miałem w 2006 roku wypadek samochodowy i leżałem 2 miesiace w szpitalu. ZUS chorobowe zapłacił po 2 miesiącach, a mialem wówczas 2 kredyty w różnych bankach. Po otrzymaniu pieniędzy z ZUSu zapłaciłem wraz z odsetkami, ale do dziś widnieję w BIK jako nierzetelny. Napisałem do BIKu z prosbą o odpowiedź dlaczego. Kazali zaplacić (chyba 45zł) i zrobiłem to. Przesłali mi stos papierków, z którego nic nie rozumiem W jednym z banków panie mówia, że nie mogą mi udzielić informacji skąd odmowa, mimo, że tam zawsze płacilem raty na czas. Co mam zrobić? Potrzebuję kredytu, bo sparawa w sądzie o odszkodowanie trwa już 3 lata , a jest orzeczenie Sądu karnego, kto jest winny a kto nie. Ja nie bylem winny. Dlaczego banki nie biorą pod uwagę, że leżałem w szpitalu?


BIK, czyli Biuro Informacji Kredytowej jest swoistą bazą danych, która gromadzi wszelkie informacje o Klientach – zapytania o kredyt, same kredyty i ich spłaty, jak również wszelkie opóźnienia w spłatach, bez względu na powód ich powstania. Sam BIK nie może dokonywać żadnych zmian, korekt w tych zapisach – jedynym uprawnionym do tego podmiotem (w tym do wycofywania informacji o powstaniu zaległości) jest bank, które te dane do bazy BIK przysłał. Natomiast to co dostał Pan z BIK, to raport na temat pańskiej osoby i wszystkich informacji na temat Pana historii kredytowej. Niestety musimy potwierdzić, że dla osób, które na co dzień nie mają styczności z tego typu raportami i fachowym słownictwem finansowym, sam raport może być mało czytelny.

Niestety, w zasadzie wszystkie banki odmawiają udzielania kredytu osobom, które mają zaległości w BIK powyżej 30-60 dni i to bez względu na to, czy zaległości te zostały spłacone. Fakt powstania takich zaległości może negatywnie wpływać na decyzje banków nawet kilka lat (dwa lub więcej), stąd odmowy w bankach (notabene pracownicy banków faktycznie nie udzielają informacji dlaczego taka odmowa jest). Teoretycznie istnieje oczywiście możliwość, że na drodze indywidualnych rozmów z managerami w oddziałach banków, gdzie przedstawi Pan swoją sytuację i wyjaśni skąd się wzięły opóźnienia, uda się przekonać któryś z banków aby zgodził się Panu udzielić kredytu, ale prawie na pewno taki kredyt będzie droższy (z wyższym oprocentowaniem), bo dla banku ryzyko udzielenia go będzie wyższe. Trudno było wskazać konkretny bank, który na pewno takie rozmowy podejmie, dlatego trzeba by było próbować w wielu bez gwarancji powodzenia.

Dlatego warto spróbować w banku, w którym miał Pan te zaległości, wyjaśnić te kwestie (najlepiej po za rozmową, złożyć oficjalne pismo) i poprosić, aby bank wycofał niekorzystne dla Pana informacje z BIK. Niestety nie możemy mieć gwarancji, że bank na to pójdzie, gdyż nie ma takiego obowiązku (w końcu faktycznie opóźnienia były i to też nie z winy banku), ale spróbować można. Gdyby nie był Pan zadowolony z odpowiedzi banku, zawsze może Pan spróbować dochodzić swoich racji – najpierw sugerowalibyśmy zasięgnąć rady w Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), w ramach której działa Departament Ochrony Klientów i tam Klienci mogą składać swoje skargi na niewłaściwe zachowania banków. Więcej informacji znajdzie Pan na stronie: www.knf.gov.pl 

Grzegorz Leśniak
PROFIT Doradcy Finansowi
    

Komentarze do artykułu: 0 Dodaj nowy komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.
Narodowy Bank Polski Program 1 Polskiego Radia Rzeczpospolita TOProduction Profit - Doradcy Finansowi Wirtualna Polska