W roku 2005 zawarłam umowę z bankiem i otrzymałam kartę kredytową, na którą zrobiłam zakupy na kwotę 2500 zł. Przez kilka miesięcy spłacałam kwotę minimalną ale po pewnym czasie nie mogłam tego robić ponieważ wcześniej miałam kilka kredytów, których spłata pochłaniała całe moje zarobki. Znajdując się w pułapce kredytowej w roku 2006 wyjechałam za granicę by tam zarobione pieniądze pomogły mi wyjść z tej pułapki. Spłaty trwały długo, czas uciekał szybko a odsetki rosły. Pogubiłam się w tym wszystkim i spłacałam te kredyty które najczęściej zasypywały mnie wezwaniami do zapłaty. Niemal każdy kredyt był przy spłacie o 100% wyższy przez odsetki, które narosły wciągu 2 nieraz 3 lat.
Kilka dni temu otrzymałam wezwanie z banku, by w ciągu 7 dni od wezwania wpłacić sumę 15600 z tytułu odsetek i nie spłaconego kredytu na karcie kredytowej z groźbą egzekucji komorniczej i groźbą zerwania umowy z bankiem o kartę kredytową. Proszę mi powiedzieć jak bank może mieć ze mną jakąkolwiek umowę skoro od ponad 4 lat nie spłacam kredytu? Czy jest możliwe by kwota 2500zł urosła do kwoty 15600 w ciągu 4 i pół roku? Co powinnam zrobić, nie jestem w stanie zapłacić tak dużej kwoty. Czy mam jakieś rozwiązanie?
Sytuacja, w której się Pani znalazła jest bardzo trudna. Nieuczciwe byłoby obiecywanie Pani na wstępie, że jest jakieś proste i szybkie rozwiązanie, które załatwi ten problem od razu. Trzeba będzie podjąć spory wysiłek i wiele prób, wykonać wiele działań, aby wyjść z kłopotu, w którym Pani jest w tej chwili. Niestety nie możemy dać Pani gwarancji, że na pewno się uda, ale trzeba próbować, zwłaszcza, że nic nie robienie – poddanie się i czekanie, aż problem może sam się rozwiąże, spowoduje tylko nawarstwienie się kłopotów - banki mają prawo egzekwować swój dług, włącznie z przekazaniem sprawy w przyspieszonym trybie komornikowi – na to wszystko zgadzają się Klienci podpisując umowę kredytową.
Dlaczego odsetki narosły do tak monstrualnej wielkości w stosunku do początkowej kwoty zadłużenia, sama Pani wykazała – najprawdopodobniej, w chaosie spłacania tego „co się da”, w tych bankach, które najbardziej agresywnie dopominały się spłaty, okazało się, że zadłużenie z tej karty nie było spłacane. Nie sądzimy, aby akurat ten bank w jakiś szczególny sposób naliczał odsetki, karne odsetki, czy inne opłaty – proszę pamiętać, że kredyt na karcie kredytowej jest zazwyczaj najdroższym rodzajem kredytu, oprocentowanego na maksymalnie dopuszczalnym poziomie. Również kwestia różnych kar pieniężnych jest regulowana umowami kredytowymi i tabelami opłat i prowizji, więc nie wydaje nam się, by akurat ten bank w jakiś szczególny sposób zawyżał te koszty. Najważniejszym czynnikiem, który wpłynął na wysokość tej końcowej kwoty, to czas, w którym wymagane spłaty nie były dokonywane – te kilka lat mogło spowodować właśnie tak lawinowy wzrost poziomu zadłużenia.
Ale oczywiście wszystko zależy od warunków umowy, którą Pani podpisywała przy braniu karty kredytowej i która obowiązuje bez względu na to, czy Pani zaprzestała spłacać tego zadłużenia –dopóki należność nie zostanie uregulowana. Dlatego jeżeli Pani uważa, że kwota do spłaty jest zawyżona, może Pani zażądać od Banku szczegółowego zestawienia wszystkich odsetek, opłat i kar, aby móc sobie wyjaśnić z czego wzięły się tak duże kwoty.
Naszym zdaniem nie będzie miała Pani możliwości podważyć ani zasadności, ani wysokości naliczonego zadłużenia przez bank – więc jeśli nie chce Pani, aby sprawy przejął komornik – musi Pani spłacić to zadłużenie.
Po pierwsze, praktycznie nie ma Pani szans na wzięcie kredytu na spłacenie tego zadłużenia - banki nie chcą kredytować osób, które mają takie zaległości w spłatach. Należy się więc zastanowić, czy jest jakaś szansa pożyczyć pieniądze od Rodziny, czy znajomych. Szczera rozmowa, przyznanie się do kłopotów i prośba o pomoc może przynieść skutek. Jeżeli ustalicie Państwo warunki spłaty takiej pożyczki na warunkach satysfakcjonujących obydwie strony (tak, aby Pani miała pożyczkę, może nawet na niższy procent niż w banku, a osoba pożyczająca miała korzyść – zysk wyższy niż na lokacie), to może się to okazać najlepszym rozwiązaniem. Należy zaznaczyć, że taka umowa pożyczki (bez względu czy jest pisemna, czy tylko ustna) powinna być zgłoszona w Urzędzie Skarbowym.
Inna możliwość to społecznościowe internetowe portale pożyczkowe – to miejsce, gdzie spotykają się z jednej strony osoby potrzebujące pożyczki, której nie mogą otrzymać w banku, lub szukają tańszej alternatywy, z drugiej strony – osoby, które są zainteresowane udzieleniem pożyczki na procent wyższy niż udałoby się im uzyskać np. na lokacie bankowej. Jeśli strony się dogadają, co do zasad spłaty, oprocentowania, zabezpieczeń, etc, to dochodzi do podpisania umowy.
Proszę tylko pamiętać, aby bardzo ostrożnie podchodzić do wszelkich ofert na rynku, które oferują natychmiastową pożyczkę, bez żadnego sprawdzania Pani wiarygodności kredytowej – są to zazwyczaj albo horrendalnie drogie pożyczki, albo próby oszukania zdesperowanych osób. Jeśli taka oferta przewiduje, że zanim dostanie Pani upragnioną pożyczkę („bez sprawdzania w BIK”, „bez formalności”, itp.) musi Pani najpierw wpłacić jakąś kwotę pieniędzy, aby wejść do całego systemu (firmy takie tłumaczą to np. kosztem ubezpieczenia), to najprawdopodobniej jest to nieuczciwa oferta i radzimy sprawdzić ją kilka razy (nawet poprosić o pomoc kogoś, kto ma rozeznanie w takich umowach – doradcę finansowego, prawnika), zanim zdecyduje się Pani na przystąpienie do takiej umowy.
Należy również spróbować podjąć rozmowy w banku, który żąda spłaty całego zadłużenia – jeżeli przedstawi Pani swoją sytuację i zaproponuje bankowi jakieś rozwiązanie – np. spłacenie od razu pewnej części zadłużenia, a reszty rozłożenia na raty, to jest jakaś szansa, że w banku zgodzą się Pani pójść na rękę. Bank kalkuluje to w sposób następujący – na niespłacany kredyt, należy utworzyć specjalne rezerwy finansowe, co odbija się negatywnie na wyniku banku, więc czasami banki idą na takie ugody, jeśli uwierzą, że posiada Pani zdolność do spłacania swojego zadłużenia.
Można też skorzystać z usług firm, które zajmują się pomocą w negocjacjach z bankami – proszę pamiętać, że takie usługi są niestety płatne i nie dają gwarancji, że sprawa zostanie załatwiona pozytywnie. Jeśli jest Pani zainteresowana taką pomocą, proszę w wyszukiwarce internetowej wpisać hasła „oddłużanie osób fizycznych”, albo „antywindykacja” – powinny pojawić się namiary na tego typu firmy.
Może się niestety zdarzyć, że i te działania nie przyniosą pozytywnego skutku. Jeśli bank odda już Pani sprawę w ręce komornika, to pomoc Doradcy Finansowego już nie wystarczy. W takiej sytuacji potrzebuje Pani pomocy prawnej, której my niestety nie możemy udzielać (mogą to robić tylko osoby posiadające stosowne aplikacje prawnicze). Dlatego sugerujemy, aby w tej sytuacji zgłosiła się Pani do prawnika i przedstawiła tam swój problem. Niestety, prawnik również nie będzie miał dla Pani „cudownego” sposobu na uniknięcie kłopotu, ale może Panią wesprzeć w działaniach prawnych pilnując, aby Pani interes prawny nie został naruszony.
Mamy nadzieję, że podjęcie tych działań, które Pani sugerujemy przyniesie pozytywny skutek i uda się Pani wyjść z problemu, o którym zdecydowała się Pani nam napisać.
Grzegorz Leśniak
PROFIT Doradcy Finansowi