Egipt Mubaraka widziany z taksówki

Z Trójkowej wyprawy do Kairu, przed kilku laty, przywieźliśmy różne wspomnienia. Moje dwa najsilniejsze to: wszechobecna biurokracja, która - jak tylko może - utrudnia życie obywatelom i wszechobecne taksówki, które - gdy obywatele tylko tego chcą i mają na to pieniądze - mogą im jakoś to ciężkie życie ułatwić.

Z perspektywy kogoś "z zewnątrz", kogoś kto spędził w egipskiej stolicy zaledwie dziesięć dni, przywiezione wspomnienia mogły zdawać się przejaskrawione, nieobiektywne, może krzywdzące. Tym lepiej, że ukazała się właśnie książka pisana "od środka" i, co chyba dość przykre, moje przemyślenia jedynie utwierdzająca... Tytuł: "TAXI. Opowieści z kursów po Kairze".

Chamid al-Chamisi jest dziennikarzem, mieszka w Kairze. W mieście, na którego ulice wyjeżdża codziennie 80 (słownie: osiemdziesiąt!) tysięcy taksówek! Czarno-białe, stare, zdezelowane (nierzadko polskie polonezy), palące jak smoki, z wygniecionymi zderzakami, z oknami, które się nie domykają. W środku cała paleta obić, kierownice w futrze, popielniczki, wisiorki, znaczki, obrazki, zawsze głośno grające radio lub pieśni najwybitniejszej egipskiej wokalistki, diwy Bliskiego Wschodu, Umm Kulthum (w Kairze mieszkaliśmy zresztą w hotelu jej imienia, każdy pokój - poza numerem - posiadał dodatkowe oznaczenie, a był nim tytuł jednego z wielu wykonywanych przez nią utworów).

Do takich zdezelowanych często, głośnych i śmierdzących pojazdów wsiadał al-Chasimi. Nie tylko po to, by przemieścić się z jednego końca wielkiej metropolii na drugi, ale również i po to, by rozmawiać z kierowcami, zanotować te rozmowy. W książce, która właśnie do nas trafia, przedstawił pięćdziesiąt osiem takich rozmów – i jest to najlepszy z możliwych zapis sytuacji społecznej, tego, co myśleli przeciętni Egipcjanie i co pchnęło ich do rozpoczęcia masowych protestów, które kilkanaście dni temu doprowadziły do obalenia – po trzydziestu latach – urzędującego prezydenta, Hosniego Mubaraka.

Każda rozmowa, każde spotkanie to zupełnie inna opowieść. Przymiotnik „ciekawa” zdaje tu się być nieodpowiedni. To spotkanie z – dla polskiego czytelnika – trudnymi być może (już dziś) do zrozumienia lub pojęcia problemami – i wcale nie chodzi tu o różnice – nazwijmy je ogólnie – kulturowe. Ileż to trzeba się było nachodzić, w niezwykle zbiurokratyzowanym Egipcie Mubaraka, by odnowić – a trzeba to było robić co trzy lata – prawo jazdy? Jak sobie należało radzić z urzędnikami, gdy nie było się właścicielem taksówki, a jedynie jej kierowcą i każdy dzień zwłoki mógł oznaczać utratę pracy? Jakie kłody prawne rzucano pod nogi zwykłym obywatelom..? Jak zdzierano z nich pieniądze? To jeden z powracających tematów rozmów.


Drugi – polityka, to jak reżim Mubaraka wykorzystywał, oszukiwał obywateli. Jak to się stało, że w kraju żyjącym z turystyki, większość musiała żyć za dwa dolary, czyli głodować? Inne problemy? Zdrowie – jeden z taksówkarzy mówi al-Chamisiemu, że chciałby dostać się do znanego dziennikarza telewizyjnego, bo ten na pewno zna odpowiedź, dlaczego tak często, kilka razy dziennie, wozi klientów do centrum onkologii...? Wiara – spotykał taksówkarzy – wyznawców różnych religii, młody chrześcijanin domagał się uznania dla swojego brata naukowca, muzułmanin wieszczył klęskę świata i całkowity upadek moralny egipskich kobiet. Było też miejsce na przesądy, opis codziennego życia, chwile wesołe (znakomita opowieść o przypadkowej wizycie autora na stacji benzynowej). Były wreszcie i marzenia – jeden z taksówkarzy wyznał al-Chamisiemu, że żyje tylko dla jednej rzeczy – chce pojechać swoją taksówką przez cały Czarny Ląd na mistrzostwa świata w piłce nożnej w RPA.

Czyta się to bardzo szybko, niektóre teksty liczą nawet mniej niż trzy strony – to taka zachęta dla tych, którzy – jak wynika z badań – nie lubią lub nie mogą czytać więcej w ciągu dnia. Al-Chamisi rzadko pozwala sobie na ocenę, raczej słucha, czasem wyraża zdziwienie. Nie przerysowuje, jeśli jest gdzieś odrobina „przesadyzmu”, to w słowach bohaterów. Ale przede wszystkim jest Egipt, wykorzystany, wyniszczony przez obalonego niedawno prezydenta – i ludzie, trwający pomimo tych wszystkich utrudnień, niegodziwości, upokorzeń. Dobrze tu zacytować słowa z książki, słowa jednego z taksówkarzy:
W Egipcie istota ludzka jest jak pył w pękniętej szklance. Szklanka może się w każdej chwili rozbić, a wtedy pył rozwieje się w powietrzu. Nie da się go zebrać, ale właściwie to nie ma też potrzeby, żeby go zbierać. Bo to przecież tylko trochę pyłu. Poleciało i już. Ludzie w tym kraju to taki rozwiany pył. Bez żadnej wartości.” Chcąc jednak znaleźć rzecz być może najbardziej abstrakcyjną, a jednocześnie przerażającą – cytat z napisu na murze z okresu egipskiej gorączki przedwyborczej roku 2005: „Płód w łonie matki mówi TAK! dla Mubaraka!”


Chamid al-Chamisi, "TAXI. Opowieści z kursów po Kairze", Wydawnictwo Karakter 2011

[Wydawnictwu Karakter przyznaję swoją osobistą nagrodę za to, że najpiękniej w Polsce wydaje książki!]



*** Czyta się obecnie:

Czytam w tych dniach kilka książek jednocześnie, nie tylko z racji copiątkowych spotkań porannych i niedzielnej audycji "Z najwyższej półki". Także dla przyjemności :) Z radością odnotowuję niezwykle ważne wznowienie!

Krakowski ZNAK dba o to, by miłośnicy Wiesława Myśliwskiego - moim zdaniem: najwybitniejszego żyjącego polskiego pisarza - mogli skompletować wszystkie jego książki. Teraz właśnie trafia do nas "Nagi sad". To debiut Mistrza, o którym w roku 1968 tak pisał na łamach "Życia Warszawy" Julian Przyboś:

„Tom prozy Wiesława Myśliwskiego przykuł mnie od pierwszych zdań do swego tekstu, gęstego od znaczeń; oderwać się od niego nie można. Nie znaczy to, że Nagi sad jest powieścią sensacyjną czy „przygodową”, wręcz przeciwnie: to rzecz nie dla tych, którzy szukają tylko interesującej anegdoty. (...) Wiesław Myśliwski pokazał w swojej pierwszej książce wielorakie umiejętności powieściopisarskie. Objawił się nowy talent”.

Kilkanaście tygodni temu trafił też do nas "Pałac", inna wznowiona książka Myśliwskiego. Otworzyłem i nie mogłem przestać! Każda powieść tego pisarza to wielkie dzieło, gdy tylko trafią państwo na jakąkolwiek, proszę się nie wzbraniać. Argumentem "pomocniczym" może okazać się fakt, że Myśliwski, jako jedyny!, dwukrotnie otrzymał NIKE!!! I napisał już nową powieść, ale na nią jeszcze musimy chwilę poczekać. Jednak Ci, którzy poznali już sam tylko jej tytuł, mówią: "Jest elektryzujący!"

Do wznowień powieści Myśliwskiego uda nam się zapewne wrócić w kolejnym wydaniu "Z najwyższej półki", 13 marca o 19:05. Zapraszam!


Wiesław Myśliwski, "Nagi sad", ZNAK 2011 (premiera PIW 1967)

Wiesław Myśliwski, "Pałac", ZNAK 2010 (premiera PIW 1970)

Wiesław Myśliwski, "Kamień na kamieniu", ZNAK 2008 (premiera PIW 1984)

Wiesław Myśliwski, "Widnokrąg", ZNAK 2007 (premiera Muza 1996) [NIKE 1997]

Wiesław Myśliwski, "Traktat o łuskaniu fasoli", ZNAK 2006 [NIKE 2007]


Z innych ciekawych rzeczy, wartych odnotowania, dwie zapowiedzi. Pierwsza to książka pewnego dziennikarza o imieniu Marek, który pokochał Australię... Nie, nie chodzi tym razem o Trójkowego Niedźwiedzia, a o byłego pracownika Radia Kraków, Marka Tomalika. Jego rzecz ukazuje się 6 marca - z Trójkowym Znakiem Jakości - i będziemy o niej sporo mówić na naszej antenie. Podobnie jak i o bardzo ciekawych rozmowach z wybitnymi polskimi reporterami, które przeprowadziła Agnieszka Wójcińska. Wśród przepytywanych między innymi: Małgorzata Szejnert, Mariusz Szczygieł czy Krystyna Kurczab-Redlich. "Reporterzy bez fikcji" ukażą się 10 marca, rozmowa z autorką w "Z najwyższej półki" :)


Marek Tomalik, "Australia. Gdzie kwiaty rodzą się z ognia", Wydawnictwo Otwarte 2011

Agnieszka Wójcińska, "Reporterzy bez fikcji. Rozmowy z polskimi reporterami"
, Wydawnictwo Czarne 2011

Komentarze do artykułu (18251)
komentarze od 14086 - 14090 z 18251
  • 14086 21.05.2015 02:45 Another service? http://www.smhv.nl/contact sildalis uk At a White House meeting with Senate Republicans on Friday,Obama expressed concerns that the debt-limit extension was tooshort and also talked about the need for new revenues as part ofany long-term deficit reduction plan, Republican Senator OrrinHatch of Utah said.
    Kasey
  • 14087 21.05.2015 02:45 We need someone with experience http://www.janedakool.ee/index.php/dokud womenra 100mg Zeidan was among those who persuaded French and British leaders to support the 2011 revolt against Gaddafi. Last month, on a visit to London, he appealed for more Western support to rein in the former rebels.
    Gobiz
  • 14088 21.05.2015 02:45 A financial advisor http://www.oliver-sinz.de/terms-conditions/ difference between suhagra 50 and 100 Porgy people would do well to head out to Greenport, L.I., where Capt. Dave Brennan is running full-day, everyday, porgy trips on his Peconic Star Express. He’s been scouting for them out that way at depths varying from 15 to 60 feet, depending on tides and weather. That’s all within an easy hour from the dock. His Peconic Star II, on the other hand, is switching to porgy charters on weekends, with space available now. Get your names in soon, though, since most Fridays are already spoken for.
    Abdul
  • 14089 21.05.2015 04:35 Hi, my name is Delphine and I am the sales manager at SwingSEO Solutions. I was just looking at your Ulubione pozycje Nogasia - Michał Nogaś :: Blog :: Polskie Radio - Egipt Mubaraka widziany z taksówki site and see that your site has the potential to get a lot of visitors. I just want to tell you, In case you don't already know... There is a website network which already has more than 16 million users, and most of the users are interested in topics like yours. By getting your site on this network you have a chance to get your site more popular than you can imagine. It is free to sign up and you can find out more about it here: http://txsc.us/t4bg - Now, let me ask you... Do you need your website to be successful to maintain your way of life? Do you need targeted visitors who are interested in the services and products you offer? Are looking for exposure, to increase sales, and to quickly develop awareness for your site? If your answer is YES, you can achieve these things only if you get your website on the service I am describing. This traffic service advertises you to thousands, while also giving you a chance to test the service before paying anything. All the popular websites are using this service to boost their readership and ad revenue! Why aren’t you? And what is better than traffic? It’s recurring traffic! That's how running a successful site works... Here's to your success! Read more here: http://zoy.bz/4nm - or to unsubscribe please go here: http://innovad.ws/8h9dp Delphine
  • 14090 21.05.2015 07:36 I'd like some euros http://www.oliver-sinz.de/masskleidung/anspruch/ buy womenra China, which imports the majority of its milk powderproducts from New Zealand, asked domestic importers to recallany products which may have been contaminated by the bacteria,and ramped up scrutiny of New Zealand dairy products coming intothe country.
    Ahmed
komentarze od 14086 - 14090 z 18251
podpis:

mail:

komentarz:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.