Yo rovaniemella - Jakko Laitinen & Vaara Raha - Helmilevyt maj 2012
To już druga płyta tej fińskiej formacji. Pierwsza pokazała, że Finowie mają wiele więcej do zaoferowania niż tylko metal i hummpę. Ciekawe, że Finowie pałają jakąś szczególną miłoscią do brzmień z poludnia. Była moda na tango. Była??? Nie przeszła. Tango w Finlandii jak gospel w RPA stanowi lwią część rynku. Jest teraz moda na bałkańskie brzmienia. Finowie, jak zwykle sięgając po jakąś muzykę nie stąd, kompletnie ją przerabiają i wpasowują w swoją muzykę. Tak było z Młotami Podziemia, które kuły z metalu fińskiego zmieszanego z muzyką orientalna i klezmerską. Tak jest i w przypadku Jaakko Laitionena.
Mamy teraz drugą płytę tego muzyka i lidera. Zwie się Noc w Rovaniemi i jest konsekwencją pierwszego, na którym znaleźliśmy mieszankę lapońskich-Bałkanów, fuzję cygańskich rytmów z całego południa czyli gypsy grooves, rosyjskie romanse pobrzmiewające dalekim echem i staromodne, miejscowe "iskelma".
Grupa, po debiucie płytowym grała 60-80 koncertów rocznie, głównie w Finlandii, ale i w innych krajach połozonych nad Bałtykiem ( z wyjatkiem Polski, bo tu króluje Feel i Koko Spoko). można ich zobaczyć zarówno w wielkich salach tanecznych Helsinek jak i w malych wioskach na lokalnych weselach...
Co do muzyki, to ciekawe, że jest to połączenie mody na Bałkany i stareńkiego, old schoolowego, akustycznego grania z banalnym instrumentarium, ale w tym właśnie brzmieniu grupa się sprawdza.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.