22.05.2012
Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma...
... ale ci co są to nie smętna podróbka. Przyznam się szczerze, że pytałem co się stało ze zdolnymi polskimi muzykami romskimi i dowiedziałem się, że pojechali do Anglii, a że natura nie lubi próżni, pojawili się Polacy, którzy z tą grupą etniczną nie mają wiele wspólnego, co najwyżej z "cyganerią", nie są źli.
Przyznam się, że wolę Caci Vorbę od Don Wasyla a Fanfarę Awanturę od Dżaniego. No właśnie. Nowa Tradycja. Chyba doszło do nieoczekiwanej zmiany miejsc, bo niegdyś hermetyczna tradycja cygańskich szczepów, stała się obecnie domeną polskich artystów. Możemy wyliczyć conajmniej kilka zespołów, które osiągnęły tak znaczne efekty w graniu cygańskim, że znane są obecnie na świecie.
Po malijskim bluesie, po modzie na bułgarskie głosy czy śpiew z Tuvy, przyszła moda na cyganów. Pewnie, że Bałkany i orkiestry dęte. mamy i my swoje składy, ale chwilowo nie jest to liga mistrzów, ale mamy też i zespoły bardziej muzycznie rozwinięte (myślę tu o tradycji gry na skrzypcach).

Wywołuje u mnie uśmiech fakt, że pierwsze polskie zespoły, które zrobiły furorę (upraszczam) to zespoły klezmerskie a obecnie cygańskie. Nie zdziwię się, gdy następna fala muzyki polskiej, zalewającej rynek światowy to będzie muzyka tatarska.
Komentarze (0)
21.05.2012
Nowa Tradycja (15-ta) przeszła do historii...
Odgrażałem się, że napiszę tu o swoich typach w konkursie, ale niestety przypadła mi rola ubezpieczyciela tj. ponieważ nasza sala koncertowa mieści się, blisko bo blisko ale jednak poza radiową siedzibą, więc musimy transmitować wydarzenia i zawsze technika może spłatać nam figla, zatem potrzebny jest redaktor, który będzie siedział w studiu i w razie awarii "przejmie antenę". To byłem właśnie ja.
Chodziłem wprawdzie na próby i przysłuchiwałem się grającym, robiąc z nimi wywiady, jakie ukażą się na stronie festiwalowej, bo towarzyszył mi kamerzysta, ale w znakomitej większości przypadków artyści podkreślali, że na próbie nie grają tak, jak zagrają na koncercie - bez ognia zatem, koniecznego zaangażowania, wyczucia klimatu... trudno sobie wyrobić zdanie na ich temat w takich okolicznościach. Niestety zatem moje buńczuczne zapowiedzi okazały się tylko zapowiedziami :(((

Co do festiwalu, to wielokrotnie podkreślałem, że nie jestem jego wielkim miłośnikiem. Może to i wada, ale wydaje mi się, że ten dystans jest potrzebny.



15 festiwal był elegancki i zawodowy w każdym calu. Śmiało można powiedzieć, że jeśli ktoś pyta: skoro nie Euro to co??? Odpowiedź brzmi NT. Nie dziwi mnie, że przyjechało na nią  kilkoro znajomych mi osób i z Francji i z Niemiec.
Podobał mi się finalny akcent - występ zespołu z "podbrzusza Europy". Mniej przekonali do siebie Bośniacy, choć to nie kwestia poziomu a gustu i tu zastrzegam się, że wcześniej czy później powinni się w Polsce pojawić, więc ten adres jest bardzo dobry. O ile nie przekonali - może nie - o ile mnie nie zauroczyli, to już za wspólny występ z Agatą Siemaszko w roli wokalistki, należą się brawa na stojąco.
   Agata Siemaszko - radzę zapamiętać tę postać, bo jeszcze namiesza w muzyce etnicznej. Nasza śpiewaczka specjalizująca się w muzyce cygańskiej, znakomita w repertuarze bałkańskim i słowackim. Pokrętna i zawiła droga, jeśli chodzi o kształcenie, chadzała własnymi drogami, aż wylądowała na UW na  ... etnomuzykologii.



Z wyjątkowych chwil na festiwalu - Jak zawsze Joanna Słowińska i Muzykanci. Kiedyś powiedziałem o niej, że to polska Cesaria ( nie chodzi o zmęczenie życiem a o talent) i po każdym koncercie mogę to powtórzyć. Z nowości ( dla mnie) Kwintet Mazowiecki z Bartkiem Niedźwieckim na skrzypcach. Artysta związany niegdyś z Rzepczyno Folk Band poszedł potem pod strzechy i kosił nagrody w różnych składach "archaicznych" na NT. Teraz powrócił ale jako jazzman. Piękna, szeroka, mazowiecka fraza, rozlewna, miękka harmonia mieszająca jazzowe i chopinowskie akcenty - no, warto zainwestować wieczór na takie przeżycia.



Mam też i kilka innych spostrzeżeń. Nie są zbyt budujące, ale wydaje mi się, że kwestie te podnieść trzeba w gronie organizatorów. Nie chodzi tu o konkretne zarzuty, ale o myśl towarzyszącą wydarzeniom i nie przesądzam, że w swoich wnioskach mam rację.
Przykład??? 15 lat Nowej Tradycji i w mieście tak wielkim jak Warszawa nie zapełnia się sala nie taka znów wielka. Porażka??? Może, ale może też i kwestia cierpliwości. Może na powrót do tradycji przyjdzie nam jeszcze poczekać i trzeba uzbroić się w cierpliwość. Nie warto zatem wymiękać i konsekwentnie kroczyć tą drogą.

Wielu z konkursowiczów, gdyby zagrało tak na scenie dowolnego klubu, zakończyłoby występ na pierwszym utworze. Jakoś NT odbiega od ogólnie przyjętej estetyki. Ktoś powie, że dobrze. I ja po części podzielam tę opinię, ale folk inspirowany polską tradycją to także i spora grupa zespołów, jakie nie mieszczą się w estetyce festiwalowej. Dlaczego Szela, Bumpersi, Buraky, Obora, grają jak grają??? Muszą się podobać i ich muzyka musi sprostać wymogom scenicznym. To żywa a nowa tradycja. Nie ma ich na naszej imprezie i kiedyś ten wątek podniosłem w redakcyjnych rozważaniach, wskazując, że NT staje się gettem muzycznym i dotyczy muzyków z Warszawy, gdzie patronuje im Polskie Radio (RCKL) i Lublina, gdzie wspiera ich Uniwersytet tamtejszy. Zespoły z Wrocławia i Gdańska nie mają wsparcia. Grają na komercyjnych scenach i gdyby miały grać ala NT rozwiązałyby się po debiucie.

Wspominam o tym nie dlatego, by marudzić - los naszej muzyki leży mi na sercu, ale by pokazać, że nawet tak świetna impreza jak nasza, ma jeszcze wiele do zrobienia i stoja przed nią nie lada wyzwania i dylematy.

Ufam, że jak głosi tytuł jednej z telewizyjnych audycji "Warto rozmawiać" i szczera, rzeczowa dyskusja na temat Nowej i potrzebnej Tradycji może nam przynieść wiele korzyści. Innymi słowy - podsumowując - 15 lat minęło. festiwal na stałe wpisał się w nasze życie kulturalne, ale dla mnie to dopiero preludium do prawdziwych wydarzeń na tym polu.

Gratulacje dla kolegów z redakcji RCKL i dla radiowej Dwójki!!!

PS- zapowiadania koncertów przejęzyczyłem się głosząc, że oto (zamiast do sali koncertowej) przenosimy się do Sali Kongresowej - ale oby to było przejęzyczenie znaczące!!!

PS 2 - Krzysztof Trebunia- Tutka- sam, bywa zapowiadam artystów na scenach - ale, dla mnie mistrz niezrównany i co się wydaje niemożliwe, z roku na rok coraz lepszy.

PS3 - CI z państwa, którzy przegapili - niech śledzą wydarzenia antenowe w Programie II, zwłaszcza południowy magazyn Źródła oraz odwiedzą stronę internetową. Nagrywaliśmy i wszystkie koncerty ( gości i konkursowe) i wywiady z artystami i mamy też dokumentację telewizyjną - jest więc w czym wybierać)

No i jeśli ktoś doczytał do końca, to dziękuję za uwagę i ciekaw jestem Państwa opinii, bo wyrażając je, mogą Państwo przyczynić się do dalszego rozwoju wydarzeń...


Komentarze (0)