Józefa Hena uważam za jednego z najbardziej przenikliwych komentatorów XX stulecia. W jego utworach (powieściach, scenariuszach, opowiadaniach, wspaniałych książkach historycznych) widać przemiany nie tylko społeczne - wielkie - jakim podlegaliśmy i podlegamy, także ewolucję indywidualnej wrażliwości. Kiedy dziś wchodzi się w jego świat – słychać rzekę czasu. Poczytajcie wydany niedawno zbiór „Szóste najmłodsze”. To autorski wybór jego najcelniejszych opowiadań. Zobaczycie dogłębną analizę zmiany sytuacji, zachowań i języka jaka zachodziła w dwu, a nawet w trzech pokoleniach Polaków.
Stary pisarz, to skarb każdej kultury. Jest nie tylko – jak szekspirowscy aktorzy – „żywą kronika swojego czasu” – sądzi współczesność samą swoją obecnością. Może dlatego, że nie jest to w żaden sposób literatura modna, tylko wynikająca z potrzeby zobaczenia tego, co człowiek-bohater ma środku. Nie ja – artysta, tylko oni – ci, co będą czytać te opowieści są najważniejsi.
„Długa chyża łódź” napisana dwa lata temu to przypowieść o marzeniu, śnie, o miłości. Podobnie jak dawne, świetne opowiadanie Hena „Niebo naszych przodków” osadzona jest „Łódź” w świecie kultury pierwotnej. Bardzo tu szkicowo, właściwie jedynie dekoracyjnie, potraktowanej. Bo chodzi o co innego... Czułem, że pewna nierzeczywistość tej rzeczywistej opowieści o energii dającej nam siłę do życia, wymaga stworzenia swoistego kontrapunktu fabularnego, a nawet dźwiękowego. Dlatego do nagrania zaprosiliśmy Józefa Hena, który czyta fragmenty ze swego pamiętnika „Nie boję się bezsennych nocy”. Oniryczna baśń uzyskała dzięki temu właściwy ciężar gatunkowy. To już nie tyle literacki koncept, co szczera i czuła wypowiedź o świecie jakiego doświadczamy. O przychodzeniu i gaśnięciu uczuć, o porywach młodości i zmorach starości, także o nieustannym odchodzeniu świata, jaki znamy.
Ufamy tej opowieści, a więc ufamy też niepewności i mądrości Czarownika, który zmaga się ze sobą, z pamięcią, z ciężarem własnego długiego życia, z miłością do żony, której już nie ma...Mądrość starości wyraża się tu w nieukrywaniu własnej bezradności wobec uczuć, w jakie wplątane jest nasze życie.
Co wynikło z naszych starań? Zapraszam w niedzielę 20 maja po 21 do Jedynki.
Słuchowisko wyreżyserował Waldemar Modestowicz, nagrał Andrzej Brzoska, w świat dżungli dźwiękowo wprowadził Tomasz Obertyn. Grają: Franciszek Pieczka i Piotr Bajtlik wokalizę improwizuje Monika Węgiel.
A tytuł tego wpisu wyjaśni się w trakcie słuchania...
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.