Nie jestem tolerancyjny
Julia Pitera oskarżona przez Roberta Biedronia o nietolerancję musi się tłumaczyć z epatowania na swojej stronie internetowej informacjami o rodzinie! Tak. Epatowania, a nie informowania. Poinformował o tym dwudniowy poseł w obecności jednoosobowego składu sędziowskiego. Arbitrem była Monika Olejnik. Arbitrem, który nawet nie starał się ukrywać swojej sympatii. Zatem posłanka powinna się wstydzić, że poseł Biedroń tego (chwalić się rodziną) zrobić nie może. Świat zwariował.
Obydwoje posłowie, w czasie wymiany zdań, złożyli deklaracje, że są tolerancyjni. Jednak tolerancyjność posłanki Pitery nie została uznana ze względu na inne oceny niż prezentowane przez posła Biedronia. Ponadto posłanka została uznana za agresywną.
Kiedy Marek Jurek publicznie wielokrotnie mówił o tym, że przyjdzie czas ukrywania swoich tradycyjnych przekonań i preferencji, uważałem to za bardzo przesadzony zabieg publicystyczny. Niestety. Stało się i - jak myślę – ciąg dalszy nastąpi.
Czy zatem ja też mam już zacząć wstydzić się swojej heteroseksualności, swojej żony (kobiety!), swoich dzieci? Czy każda moja publiczna wypowiedź na temat rodziny zostanie uznana za naruszenie praw mniejszości? Gdzie są granice obłędu w jaki możemy zostać wpędzeni?
Postawiona do kąta posłanka Julia Pitera, dzielnie się broniła w imię poprawności politycznej, z lekka tylko oddając pole. Nic z tej rozmowy nie wynikło poza niesmakiem. Nie było kropki nad „i”.
Ja do kąta postawić się nie dam (uprzedzam, gdyby ktoś chciał mnie tam postawić) i nie pozwolę żeby ktoś mówił mi jak mam myśleć i co jest właściwe, a co nie, bo tak wypada!
Jeśli tolerancja ma polegać na tym, że mam akceptować każdą brednię tylko dlatego, że wygłasza ją ktoś o innej orientacji seksualnej, to ja nie jestem i nie będę tolerancyjny.
Komentarze do artykułu (48807)
-
1
12.11.2011 03:58
Niezbyt często się z Panem zgadzam, ale przed przeczytaniem tego wpisu, użyłbym słowa "nigdy". Ma Pan rację, ciąg dalszy pewnie nastąpi, myślę jednak, że zbliżamy się powoli do granicy. Granicy zidiocenia, w której istnienie głęboko wierzę.
pozdrawiam
maniek
-
2
23.11.2011 19:01
Tak trzymaj.Wszedzie wszystkim sie w glowach poprzestawialo z ta poprawnoscia,a w szczegolnosci w Europie.
obserwator z RPA
-
3
05.12.2011 21:48
Niech ktoś wymysli inny model życia dla czlowieka oprócz modelu rodziny i to oglosi. A takie dewagacje czy rodzina to dobro czy nie dla każdego zdrowo myslącego sa irytujace.Single są depresyjne, sfrustrowane i nie empatyczne, niezależnie od orietacji...
rycheza
-
4
06.12.2011 20:37
Już za póżno. fala aspołecznego,tak aspolecznego zdziczenia przeleje sie przez europe a pózniej bedą kalifaty.- A propaguje taką postawę pana środowisko w imię poprawnosci politycznej. Cohn-Bendit zaproszony przez Michnika odgrywał role etyka strofujacego nas "aborygenów europejskich". Tylko czy ktoś pamieta jego(C-B) ksiazke o jego eksperymentach pedofillskich , pt Der grosse Basar.?
Ryszard
-
5
22.12.2011 18:36
Patrząc na jakiekolwiek informacje z tvp lub tvn najbardziej ludźmi nietolerancyjnymi i agresywnymi są własnie ludzie z tak zwanych "mniejszości". I nie wiem dlaczego ciągle tych ludzi nazywa się bojownikami o tolerancję. a oni w swej nienawiści chcą zniszczyć wszystko co większość naszego społeczeństwa jeszcze wierzy i próbuje podtrzymać. Czyli prawem konstytucyjnym zagwarantowane rodziny jako podstawowe komórki społeczne, tu ukłon do p. Biedronia i M Środy oraz do naszej państwowości tu ukłon do p. K. Szczuki jako współodpowiedzialnej za zaproszenie bojówek z Niemiec na obchody Święta Niepodległości. A przecież oni wszyscy przecież chcą tolerancji?
Tomasz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.