Nie jestem tolerancyjny
Julia Pitera oskarżona przez Roberta Biedronia o nietolerancję musi się tłumaczyć z epatowania na swojej stronie internetowej informacjami o rodzinie! Tak. Epatowania, a nie informowania. Poinformował o tym dwudniowy poseł w obecności jednoosobowego składu sędziowskiego. Arbitrem była Monika Olejnik. Arbitrem, który nawet nie starał się ukrywać swojej sympatii. Zatem posłanka powinna się wstydzić, że poseł Biedroń tego (chwalić się rodziną) zrobić nie może. Świat zwariował.
Obydwoje posłowie, w czasie wymiany zdań, złożyli deklaracje, że są tolerancyjni. Jednak tolerancyjność posłanki Pitery nie została uznana ze względu na inne oceny niż prezentowane przez posła Biedronia. Ponadto posłanka została uznana za agresywną.
Kiedy Marek Jurek publicznie wielokrotnie mówił o tym, że przyjdzie czas ukrywania swoich tradycyjnych przekonań i preferencji, uważałem to za bardzo przesadzony zabieg publicystyczny. Niestety. Stało się i - jak myślę – ciąg dalszy nastąpi.
Czy zatem ja też mam już zacząć wstydzić się swojej heteroseksualności, swojej żony (kobiety!), swoich dzieci? Czy każda moja publiczna wypowiedź na temat rodziny zostanie uznana za naruszenie praw mniejszości? Gdzie są granice obłędu w jaki możemy zostać wpędzeni?
Postawiona do kąta posłanka Julia Pitera, dzielnie się broniła w imię poprawności politycznej, z lekka tylko oddając pole. Nic z tej rozmowy nie wynikło poza niesmakiem. Nie było kropki nad „i”.
Ja do kąta postawić się nie dam (uprzedzam, gdyby ktoś chciał mnie tam postawić) i nie pozwolę żeby ktoś mówił mi jak mam myśleć i co jest właściwe, a co nie, bo tak wypada!
Jeśli tolerancja ma polegać na tym, że mam akceptować każdą brednię tylko dlatego, że wygłasza ją ktoś o innej orientacji seksualnej, to ja nie jestem i nie będę tolerancyjny.
Komentarze do artykułu (49575)
-
38076
14.04.2016 19:57
Have you seen any good films recently? http://amanjayamall.com.my/personal-statement-letter/ seat francis bacon essays of studies reward note Online recordings of emergency dispatch tapes suggested at least some shots were fired outside, with at least one victim reported down in a drop-off zone for student buses. Some students said via Twitter that Mr. Landsberry was shot when he tried to take the gun away from the suspect in a gathering area behind the school. "If mr. landsberry hadn't been there at the time of the shooting, one of us could have been shot," one boy identifying himself as a student on scene at the time wrote on Twitter.
Edison
-
38077
14.04.2016 20:14
A jiffy bag http://www.nordicdevelopment.pl/dissertation-thesis.pdf cow research paper on religion vest Current manager Elisabeth Guertler says it was only natural that the hotel should provide special facilities for its canine guests and their owners, who have included former Queen Beatrix of the Netherlands and fashion designer Valentino.
Frank
-
38078
14.04.2016 20:14
Could you tell me my balance, please? http://www.academicpresseurope.nl/?my-purpose-in-life-essay discontented angrily my favorite tv show essay fitting boost After stopping the vessel bound for North Korea last week, Panama revealed it had found weapons in the cargo hold late on Monday. In response, Cuba said the shipment contained a range of "obsolete" arms being sent to North Korea for repair.
Isreal
-
38079
14.04.2016 20:14
We used to work together http://www.leezasurfaces.com/thesis-committee-member/ call new year's resolutions essay interface zone The deal showed how the combination of "physicalcapabilities with our financial risk management and structuringskills" offered "unique differentiators," Roy Salame, head ofglobal sales and structuring, told Energy Risk magazine in May.
Arlen
-
38080
14.04.2016 20:14
Could I have an application form? http://www.janisclaxton.com/death-sentence-essay/ glove nurse-patient relationship essay three nowhere Petrenko is a driven perfectionist. Does this mean he’s perpetually unsatisfied? “Well, it’s true I think of myself as a pursuer of truth. I’m trying with this orchestra to get closer to an ideal, and of course that’s something we sometimes get close to, sometimes not so close, but we never really touch. That doesn’t mean I don’t respect the players’ efforts, or that I’m in a state of permanent frustration. I can still say after a concert, 'that was great'. But I always want to go further.”
Robin
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.